Największe pragnienie ludzkiego serca

  • Drukuj

1.Ludzkie tęsknoty i Boże serce. Jakie jest najgłębsza tęsknota serca człowieka? Bez obawy popełnienia błędu, można powiedzieć, że… miłość.

Każdy pragnie być bezwarunkowo akceptowany, szanowany, rozumiany i kochany… Gdzie jednak szukać tak doskonałej miłości? Odruchowo oczekujemy jej od najbliższych: rodziców, męża, żony, dzieci, przyjaciół… Doświadczenie jednak pokazuje, iż ludzie są niedoskonali, ich miłość posiada wiele braków, bywa naznaczona egoizmem, pychą, chęcią podporządkowania sobie drugiej osoby, tendencją do manipulowania innymi, niekiedy do wykorzystania… A nawet jeśli ktoś ma najlepsze chęci i  szczerze chce kochać, przekonuje się, że brak mu cierpliwości, sił, mądrości, gdyż prawdziwa miłość to autentyczna troska o czyjeś prawdziwe dobro… Chodzi o dobro trwale, które nie przemija, o szczęście, które się nie kończy…   Takim szczęściem jest… niebo.

2. W 30 r.ne. na placu świątyni Jerozolimskiej żydowski rabbi z Nazaretu w ostatnim dni święta namiotów, obchodzonego na pamiątkę pobytu Izraelitów na pustyni, po wyjściu z niewoli egipskiej, wołał:  Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza». A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony” (J 7,37-39). Jezus został wywyższony na drzewie krzyża. Kiedy umierał oddał, Ducha Świętego Kościołowi, który zstąpił na apostołów i Jego uczniów w dniu pięćdziesiątnicy. Chrześcijanie otwierają się na ten dar  przez wiarę,  nawrócenie i chrzest oraz inne sakramenty, a także poprzez modlitwę, akty miłosierdzia, pomocy, solidarności. Oby ich nie zabrakło wobec, tych, którzy ucierpieli i wciąż jeszcze cierpią na skutek różnych chorób, samotności, kalectwa, bezdomności, bezrobocia, klęsk żywiołowych itp. Tymczasem, jeśli już mowa o sakramentach, to biorą one początek, z przebitego po śmierci Chrystusa, sercu (J 19,32-35) włócznią  rzymskiego legionisty, sercu zranionym z powodu naszych grzechów z miłości do Ojca i ludzi…  Z przebitego boku Syna Bożego wypłynęła woda i krew symbolizująca zwłaszcza chrzest oraz Eucharystię. Do tego wydarzenia nawiązuje obraz i kult Miłosierdzia Bożego, czczonego szczególnie w II niedzielę wielkanocną, tzw. białą niedzielę… a także nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego.

3.Rok liturgiczny

W roku liturgicznym od uroczystości wniebowstąpienia Pana Jezusa, wiele się dzieje. Po Uroczystości tej obchodzonej w VII niedzielę wielkanocną, następują w kolejne niedziele: Zesłanie Ducha Świętego i uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Po tej uroczystości w czwartek  mamy Boże Ciało, któremu towarzyszy oktawa. W czasie jej trwania codziennie odbywają się procesje eucharystyczne, aż do czwartku włącznie. A w piątek mamy właśnie uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa…  Czci serca Bożego poświęcony jest miesiąc czerwiec, podczas którego w parafiach odprawiane jest nabożeństwo czerwcowe z litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa niekiedy także wraz z aktem poświęcenia ludzkości temuż sercu. Wspomniana uroczystość, jak i kult ma swoje źródło w scenie przebicia boku Jezusowego, o której już wspomniałem.


 

4.Serce Jezusa

Główna zasługa w rozpowszechnianiu się nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa przypadła skromnej zakonnicy, wizytce, św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690). Żyła ona w tym samym wieku i czasie, co św. Jan Eudes, ale w zupełnym ukryciu w klasztorze w Paray-le-Monial. 27 grudnia 1673 roku Małgorzata dopuszczona została do tego, by „spoczęła” na Sercu Jezusowym. Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: „Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. Następnie Jezus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symbolicznie w swoim Sercu. Potem już przemienione i jaśniejące oddał Małgorzacie. Usłyszała pocieszające słowa: „Dotąd nosiłaś tylko imię mojej sługi. Dzisiaj daję ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.

5. Obietnice serca Jezusowego. Pan Jezus dał św. Małgorzacie Alacoque obietnice, dotyczące czcicieli Jego Serca:

1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.

2. Ustalę pokój w ich rodzinach. Będę ich pocieszał w utrapieniach.

3. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.

4. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.

5. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.

6. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

7. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.

8. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.

9. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.

10. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.

11. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

6.Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego skłania również do aktów pokutnych za grzechy innych. Kto miłuje Boże Serce, ten będzie starał się temuż Sercu wynagradzać za grzechy braci. Tak więc nabożeństwo to budzi także świadomość i odpowiedzialność społeczną. Nabożeństwo do Serca Jezusowego nagli do naśladowania cnót tego Serca – a przede wszystkim miłości we wszelkich jej przejawach. Omawiana Uroczystość została ogłoszona dla całego Kościoła w 1856 r. przez papieża Piusa IX.

7.Przepustka do nieba?

Na zakończenie kilka słów na temat wspomnianego już nabożeństwa 9 pierwszych piątków miesiąca. Z pewnością Pan Jezus dotrzyma złożonych obietnic. Odprawienie jednak tego nabożeństwa nie jest gwarancją zbawienia wiecznego, ani swoistą przepustką do nieba. Gdyby ktoś po odprawieniu pierwszych piątków stopniowo odstąpił od Boga, lekceważąc Go, naraża się na zatwardziałość serca, które nawet w godzinie śmierci może odrzucić podarowaną łaskę.  Bóg nie odmówi  nikomu łaski, jednak człowiek jest w stanie w swojej wolności i pysze jej nie przyjąć. Zatem praktyka 9 pierwszych piątków ma za zadanie otworzyć serce na Boże przebaczenie oraz potrzebę zadośćuczynienia i wynagrodzenia Stwórcy za grzechy swoje oraz innych. Stanowi też dobry wstęp do praktyki comiesięcznej spowiedzi, a nie jedynie sposobność do zaliczenia jakiejś praktyki religijnej, by ją później porzucić… Chodzi więc raczej o wyrobienie sobie dobrego przyzwyczajenia, a także przede wszystkim pewnej wrażliwości: serce Jezusa pała miłością do ludzi. Tymczasem wielu jest na nią obojętnych, lekceważy ją, nie przyjmuje, szukając miłości oraz szczęścia na innych drogach, niż w Bożym sercu…  Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, zmiłuj się nad nami!