Być mężczyzną - Rady kapłana
- Szczegóły
- Kategoria: O duchowości
4. Rady kapłana
Ks. L. Richards, duszpasterz studentów, katecheta młodzieży szkół średnich, prowokuje, mobilizuje do myślenia, zaleca to co, sam praktykuje: codzienną modlitwę do Ducha Świętego, codzienną lekturę modlitewną Biblii, codzienną godzinę adoracji Najświętszego Sakramentu, codzienną Eucharystię, comiesięczną spowiedź… Brzmi to może ambitnie, ale o. Larry, gdy zadaje młodym pytanie na początku roku szkolnego o ich plany na dany rok, często słyszy w odpowiedzi: zostać mistrzami stanowymi w rozgrywkach piłki nożnej. Co zrobicie, aby to osiągnąć? Pyta dalej – będziemy codziennie trenować przez minimum godzinę, dbali o kondycję, odpowiednio się odżywiali, itp. Kiedy natomiast zadaje pytanie: a co zrobicie, aby dostać się do nieba? W katolickiej szkole zapada niezręczna, kłopotliwa cisza…
5. Duchowy przewodnik
A przecież mężczyźni są wezwani do tego, aby być duchowymi przewodnikami swoich rodzin, tymi, którzy przez własny przykład, słowo, zachętę, będą przekazywać wiarę swoim dzieciom… I teraz taka mała dygresja: wypełniony Kościół, a w nim blask fleszy aparatów, kamery wideo… Czy to może ślub? Nie, I komunia święta. Na początku Mszy, rodzice pod przewodnictwem ks. proboszcza błogosławią dzieci. Piękny zwyczaj. Dobrze by było praktykować go na co dzień: błogosławić swoje żony/ mężów, dzieci przed ułożeniem ich do snu, kreśląc np. znak krzyża na czole… Podczas wspomnianej uroczystości wszystkie posługi podczas Mszy sprawowały dzieci pierwszokomunijne. To pięknie: jednak np. chłopiec, który czytał czytanie, mylił się wielokrotnie i widać było, że w ogóle nie rozumie tego, co czyta… Gdy to obserwowałem, pomyślałem sobie: dlaczego na tym miejscu nie stoi jego tata, powinien przecież dać przykład… Nie twierdzę, że wszystkie funkcje powinni pełnić rodzice, ale gdyby przynajmniej część z nich wzięli na siebie (np. czytania, modlitwa wiernych, może psalm), to dali by swoim dzieciom wspaniały przykład i świadectwo wiary… Przecież pierwszym wzorem i punktem odniesienia dla chłopca jest jego tata, podobnie jak dla dziewczynek mama, i to on uosabia, lub winien uosabiać, autorytet, władzę, zasady, opiekować się, dając swoim dzieciom poczucie wartości oraz bezpieczeństwa… Trudno te wszystkie zadania wypełnić, jeśli mężczyzna nie oprze się mocno na Bogu, źródle Ojcostwa, życia, prawdziwej, męskiej siły…
