V. Zrobiliśmy gruntowny i odważny rachunek sumienia z całego życia - Lęk i wstyd

 

Lęk to uczucie strachu, bojaźni przed kimś, np. rodzicami, autorytetami, władzą, lub przed czymś, np. zmianą, niepowodzeniem, utratą pracy, chorobą, wypadkiem, cierpieniem, opuszczeniem, itp. Ludzie uzależnieni często przeżywają wiele z wymienionych, oraz inne lęki. Wśród nich jest też niekiedy strach przed tym, że ktoś się dowie o ich nałogu/ nałogach, że stracą dobre imię, może pracę, kogoś bliskiego, męża, żonę np. w przypadku zdrady. Z lękiem łączy się wstyd. Osoby uzależnione mają poczucie, że uleganie nałogowi/ nałogom, jest czymś niewłaściwym, złym, że powinni przestać, bo to im, lub ich bliskim szkodzi. Tymczasem, często nie potrafią sobie sami poradzić ze swoim uzależnieniem. Według słownika języka polskiego wstyd to przykre uczucie, które występuje, gdy zostanie ujawniony nasz zły postępek, niewłaściwe zachowanie, uczucie zażenowania, itp.[1]

Antidotum na lęk oraz wstyd spowodowany czynną fazą uzależnienia, jest odstawienie nałogowych zachowań i trwanie w abstynencji od nich. Oczywiście nie jest to takie proste. Temat ten był już omawiany w kroku drugim. W tym miejscu wspomnę jedynie o programach i wspólnotach dwunastokrokowych, oraz o terapii uzależnień.

Lekarstwem na pozostałe lęki jest wytrwała modlitwa wdzięczności, w której dostrzegamy i wyrażamy dziękczynienie z powodu bycia nieustannie obdarowywanymi przez dobrego Boga, naszego najlepszego Ojca. Pomaga także modlitwa uwielbienia, w której stajemy w postawie adoracji wobec naszego Stwórcy, Odkupiciela, Uświęciciela, Zbawcy, Tego, który nas uwalnia, uzdrawia, itp. Przykładami takich modlitw jest modlitwa Zachariasza (tzw. benedictus Łk 1,67-80, używany w liturgii godzin w modlitwie porannej, tzw. jutrzni), magnificat Maryi (Łk 1,46-55, stosowany w modlitwie wieczornej, tzw. nieszporach), kantyk Symeona (Łk 2,29-32 obecny w modlitwie przed spoczynkiem, tzw. komplecie), psalmy (np. od 145 do 150) itp. W sytuacjach lęków pomaga też modlitwa zawierzenia i ufności, czytanie i rozważanie stosownych fragmentów Biblii, np. Iz 12, 1-6; Ps 23; 27, powierzanie swoich spraw Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi, świętych, w Eucharystii, na adoracji, w modlitwie z innymi osobami itp. Przydatne może być także korzystanie z pomocy stałego spowiednika, kierownika duchowego, rekolekcji, pielgrzymek do sanktuariów, nowenn, np. nowenny pompejańskiej, itd.

W przypadku przeżywania silnych i długotrwałych leków, może się zdarzyć, że środki duchowe mogą się wydawać (okazać) niewystarczające. W takich sytuacjach można oprócz wspomnianych ćwiczeń duchowych (których nie należy porzucać, jako rzekomo nieskutecznych)  rozważyć konsultacje z psychologiem, psychoterapeutą (psychoterapia), czy psychiatrą (farmakoterapia). Niektórzy uzależnieni korzystają ze wspomnianego wsparcia psychoterapeuty i stosują także przepisane przez psychiatrów leki antydepresyjne, czy przeciwlękowe.