Rekolekcje 12 kroków - Krok 4
- Szczegóły
- Kategoria: Warsztaty biblijne Jezus uwalnia i uzdrawia
Krok czwarty to trzeźwe i obiektywne przypatrzenie się sobie: „4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.” Zatem Krok czwarty to prawda. Prawda o naszym życiu i naszym problemie. To ponazywanie wszystkich naszych grzechów, to zobaczenie ich korzeni. I znowu wielu ludzi boi się zagłębić w siebie. Z jednej strony to nie dziwne – to co zobaczymy w środku może nas przerazić. Jezusowe określenie – groby pobielane może odnosić się także do nas. Z drugiej jednak strony tłuczenie termometru nie likwiduje choroby, zamknięcie oczu nie zabija potwora, który stoi przed nami. Trzeba hartu ducha, by zmierzyć się ze sobą, ale jest to niezbędne, jest to konieczne. Nikt nikomu nie obiecywał, że praca nad sobą, że chrześcijańska formacja ma być łatwa. To pot krew i łzy. Czwarty krok w czasie naszych rekolekcji każe nam zapytać siebie – czy chcemy poznać prawdę o sobie? Powtórzmy na zakończenie te cztery kroki, które stanowiły punkt wyjścia w refleksji: 1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec naszego grzechu i problemu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. 2. Uwierzyliśmy, że Bóg może przywrócić nam zdrowie. 3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga. 4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny. Powtórzmy także pytania z którymi powinniśmy wyjść z tego spotkania, by stały się punktem wyjścia osobistych rozważań. Jaki jest twój problem i grzech? Czy uznajesz wobec tych spraw swoją bezsilność? Jaki jest obraz Boga? Czy jest to Bóg Biblii czy demon? Jaki jest twój obraz samego siebie? Czy uznajesz siebie za godnego miłości? Czy uznajesz prawdę, że jesteś umiłowanym dzieckiem Boga? Nasze rekolekcyjne spotkania poświęcone są Dwunastu Krokom. Jest to krótki, zajmujący pół kartki, zbiór zasad, na których Anonimowi Alkoholicy opierają swoje wysiłki osiągania trzeźwości. Kroki te stały się podstawą działania rozmaitych grup samopomocowych. Wreszcie Kroki te mogą stać się pomocą dla tzw. „normalnych” ludzi – dla nas. Przy słowie „normalny” konieczny jest cudzysłów, bo tak naprawdę gdzie szukać tej normalności? Któż z nas wolny jest całkowicie od problemów, niedoskonałości swoich i cudzych, wreszcie grzechu, który jest powszechnym doświadczeniem ludzkości. Każdemu z nas potrzebna jest pomoc, każdemu z nas, by nie szamotał się bezradnie w życiu, potrzebny jest program. Takim programem jest Dwanaście Kroków. Wczorajszy wieczór poświęciliśmy pierwszym czterem krokom. Oto one: 1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec naszego grzechu i problemu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. 2. Uwierzyliśmy, że Bóg może przywrócić nam zdrowie. 3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga. 4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny. Kroki te stawiały nam ważne pytania o naszą zdolność przyznawania się do naszych słabości, o jakość naszej wiary, o obraz Boga i samego siebie. Powinniśmy żyć w prawdzie a Kroki właśnie do prawdy nas prowadzą. Nie możemy jednak zatrzymywać się w pół drogi. Trzeba nam z mozołem – nie jest to proste – stawiać kolejne kroki. Oto one: „5. Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów. 6. Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru. 7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.”
