Rekolekcje 12 kroków - Krok 10 i 11
- Szczegóły
- Kategoria: Warsztaty biblijne Jezus uwalnia i uzdrawia
Kolejny krok to nic innego jak to, co zwykle nazywamy rachunkiem sumienia: 10. „Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.” Można to krótko wyrazić hasłem – żyj świadomie. To, co nas spotyka, a jak jest tego dużo każdego dnia, powinno być poddawane ciągłej refleksji. Powinniśmy rozpoznawać w bieżących problemach nasze problemy, mechanizmy naszych grzechów, z miejsca wyznawać nasze swoje winy, by iść dalej. Święty Ignacy Loyola miał zwyczaj co godzina czynić rachunek sumienia. Nie zachęcam do takiej częstotliwości, ale na pewno codzienny rachunek sumienia przyczyni się do naszego rozwoju duchowego. Żyjmy świadomie.
Kolejny Krok brzmi: 11. „Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia.” W życiu chrześcijanina modlitwa stale jest obecna, ale bardzo często sprowadzona jest do powtarzania, czasem bardzo nieuważnego, nauczanych na pamięć modlitewnych formuł. Chodzi o coś głębszego. Wspólnota Anonimowych Alkoholików ma swoje modlitewne formuły, choćby modlitwę Marka Aureliusza o pogodę ducha, teksty do rozważań na każdy dzień, ale zawsze jest to punkt wyjścia do czegoś osobistego. Modlitwa to rozmowa dwóch kochających się osób. Nie można przy spotkaniu używać ciągle tych samych słów poza słowem „kocham” – to słowo można powtarzać w nieskończoność. Dobrze przeżywana modlitwa i medytacja staje się dla nas źródłem duchowego pokoju i siły. Jest to przecież kontakt z Kimś, kto może nam tak wiele dać – Bogiem, Źródłem Łask. Bywa, że właśnie w czasie modlitwy Bóg objawia nam prawdę o nas, o naszych problemach i grzechach. On jest Światłością, w tym świetle wiele można zobaczyć i zrozumieć. Różne mogą być sposoby i formy modlitwy – jest to jednak sprawa wtórna. Istotne jest to, by modlitwa po prostu była, i była osobista i świadoma.
