Jezus wyzwala i uzdrawia - biblijne warsztaty 14 kroków - Uwolnienie opętanego
- Szczegóły
- Kategoria: Warsztaty biblijne Jezus uwalnia i uzdrawia
Uwolnienie opętanego
Kiedy zastanawiałem się nad biblijnymi warsztatami 12 kroków, przyszedł mi do głowy powyższy tekst. Oto Jezus właśnie wrócił z apostołami z kraju Gerazeńczyków. Tam uwolnił człowieka cierpiącego z powodu opętania. Jego stan był beznadziejny. Mieszkał na odludziu, oddzielony od innych, w grobach (miejsce śmierci, dla Żydów miejsce nieczyste), krzyczał i tłukł się kamieniami. Wiązano go powrozami i łańcuchami, ale wszystkie zrywał. Mężczyzna był samotny i nieszczęśliwy. Ewangelista Marek zanotował, że uderzał kamieniami w siebie, a więc ranił się. Nikt nie mógł go poskromić, ani pomóc mu. Był całkowicie zniewolony, zamieszkiwany przez wiele demonów, niejako skazany na powolną śmierć z wyczerpania, być może głodu. Ponieważ był opętany, nie wykluczone, że gdyby w takim stanie umarł, to groziła mu śmierć wieczna – piekło. Nie wiemy, jak doszło do jego zniewolenia. Kiedy Jezus przypłynął on wybiegł Mu na spotkanie. Demony błagały Go, aby ich nie dręczył, gdyż Jezus nakazywał im opuszczenie nieszczęśnika. Było ich wiele. Legion oznaczał najwyższą jednostkę organizacyjną armii rzymskiej. W czasach Jezusa mógł liczyć ok. 5-6 tys. żołnierzy.[1] Na słowo Syna Bożego demony opuściły mężczyznę i weszły w pasącą się nieopodal trzodę świń. Około dwutysięczna trzoda rzuciła się jak szalona po stromym urwisku w głębinę jeziora i potonęła. Niestety mieszkańcom Gerazy bardziej było szkoda swego dobytku, niż biednego człowieka, którego już prawdopodobnie spisali „na straty”. Dlatego usilnie prosili Jezusa, aby odszedł z ich stron. Syn Boży się nie narzuca, stąd opuścił niegościnną krainę, wcześniej jednak posłał uwolnionego mężczyznę, który chciał iść za Nim, z misją. Miał wracać do domu, do swoich i opowiadać jak Pan ulitował się nad nim. Miał być świadkiem i apostołem Bożego miłosierdzia (por. Mk 5,1-20).
