Krok I Otworzyć sie na miłość Boga Ojca - Tożsamość człowieka
- Szczegóły
- Kategoria: Warsztaty biblijne Jezus uwalnia i uzdrawia
Co do tożsamości człowieka, to oprócz bycia umiłowanym synem, córką Boga z racji stworzenia, jest jeszcze prawda o byciu wykupionym przez Syna Bożego z niewoli szatana, grzechu i śmierci, przez Jego krew, mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Dotyczy to wszystkich ludzi odkupionych przez Chrystusa. „Wiecie bowiem, że z waszego odziedziczonego po przodkach złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy ”1(1P 1,18). Dla osób często borykających się z niskim poczuciem własnej wartości, dobrze jest podkreślić, że krew Jezusa to jest cena wartości każdego, bez wyjątku, człowieka: zdrowego, chorego, niepełnosprawnego, nienarodzonego, bezdomnego, uzależnionego itp.
I wreszcie tożsamość wynikająca z tajemnicy chrztu świętego. Bycie przybranym przez łaskę dzieckiem Boga Ojca, bratem, uczniem Jezusa i mieszkaniem, świątynią Ducha Św. Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy (1 J 3,1). Otrzymaliście Ducha przybrania za synów (Rz 8,15). Jezus wzywa każdego ochrzczonego, aby był Jego uczniem, by szedł za Nim, naśladował Go, niosąc swój krzyż każdego dnia. W przypadku osoby uzależnionej, krzyżem może być ból odstawienia i skłonności nałogowe, które pozostają do końca życia. Natomiast drogą podążania za Chrystusem może być program 12 kroków w interpretacji katolickiej. Kiedyś dostałem na kratce 12 kroków AA od mojego spowiednika i usłyszałem, że to może być moja droga wychodzenia z nałogu. Nie jestem alkoholikiem, stąd, nie bardzo mnie to przekonywało. Poza tym wydawało mi się wtedy, że już te kroki właściwie realizuję. Nie wiedziałem, jak bardzo się myliłem. Gdy jednak wiele lat później trafiłem do wspólnoty samopomocowej, jeden z moich sponsorów powiedział mi, że Jezus prosi mnie, abym szedł za Nim drogą 12 kroków. Od wielu lat idę tą drogą w interpretacji katolickiej, ale podążam indywidualnie, jak prawdopodobnie wielu moich uzależnionych kolegów - katolików z grupy 12 krokowej. Idziemy indywidualnie ponieważ wspólnota jest bezwyznaniowa, a wiara, jak wspomniałem jest traktowana jak prywatna sprawa. Tymczasem Jezus powoływał uczniów po dwóch, tworząc z nich wspólnotę zgromadzoną wokół Siebie i swojego Słowa... Stąd moje marzenie o katolickiej grupie 12 krokowej…
Oto tabela pracy nad wizerunkiem Boga. Wpisujemy osobę znaczącą, np. tatę, mamę, nauczyciela itp. W następnie kolumnie umieszczamy wydarzenie, które być może spowodowało, że czegoś o Bogu się „nauczyliśmy”, a właściwie nieco zdeformowaliśmy swój obraz Boga. W trzeciej kolumnie wpisujemy prawdę, jaką wybieramy teraz w oparciu o Biblię i nauczanie Kościoła (np. Katechizm Kościoła Katolickiego).
|
Osoba znacząca |
Co się wydarzyło |
Czego się nauczyłem |
Prawda jaką wybieram teraz |
|
Mama |
Zostawiała mnie w domu samego, gdy byłem mały. |
Bóg się mną nie interesuje, zostawia mnie samego. |
Mój Bóg jest dobry i zawsze jest przy mnie. Nigdy mnie nie opuści. „Bóg powiedział: Nie opuszczę cię ani nie porzucę (Hbr 13,5) „Choćby mnie opuścili ojciec i matka to Pan mnie przygarnie” (Ps 27,10). |
|
|
Nawiązała ze mną zależnościową relację, zamiast mieć dobrą relację z tatą. |
Bóg mnie zniewala, uzależnia od siebie. |
Bóg się nie narzuca, daje mi wolność, proponuje Mi przyjaźń, np. Ojciec miłosierny (Łk 15,11-32) |
|
tata |
Nie miał dla mnie czasu, gdy go potrzebowałem. |
Nie jestem ważny dla Boga. |
Bóg mnie kocha, bo mnie stworzył i jest moim najlepszym tatą. Jestem drogi w Jego oczach. „Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję, przeto daję ludzi za ciebie i narody za życie twoje. Nie lękaj się, bo jestem z tobą.”(Iz 43,4) |
|
|
Wielokrotnie wywierał na mnie presję, nie liczył się z moim zdaniem. |
Bóg „dla mojego dobra”, wywiera na mnie nacisk, zmusza mnie do czegoś, ponieważ wie lepiej. |
Kochający Bóg mnie szanuje i do niczego nie zmusza, nie naciska, nie wywiera presji, mówi: jeśli chcesz, to możesz, np. Jezus i bogaty młodzieniec: „jeśli chcesz być doskonały, idź sprzedaj… Mt 19,21 |
|
|
|
|
|
