Kod czy kit da Vici? - Kim jest autor?
- Szczegóły
- Kategoria: Poezja
1[7]. Na początku postawiłem pytanie Panu J. Świtkowi, o kwalifikacje oraz światopogląd D. Browna. Na pierwszej stronie powieści mamy kilka informacji o autorze. Dowiadujemy się, że D. Brown był wykładowcą literatury angielskiej oraz scenopisarstwa.[8] Jest też autorem powieści sensacyjnych. Nie jest więc ani historykiem, ani teologiem, ani biblistą. Jego ojciec Richard Brown jest profesorem matematyki, jego żona – 12 lat starsza Bltyth, historykiem sztuki. Z artykułu D. Smeli zamieszczonym w tygodniku „Ozon”, znajdujemy informację, że D. Brown urodził się 22.06.1964 r. w New Hampshire (U.S.A), że matka Browna, jest bardzo religijną kobietą, organistką i studiowała muzyką sakralną. D. Brown w jednym z wywiadów określa siebie jako ucznia wielu religii. Zanim zaczął pisać powieści sensacyjne próbował swych sił jako piosenkarz, autor zbioru dowcipów o łysiejących mężczyznach oraz poradnika dla kobiet zawiedzionych w miłości.[9]
To, że D. Brown, nie ma kwalifikacji, jako historyk, teolog, czy biblista, może nie przekonywać. Na kolejnej 7 –mej stronie powieści D. Brown dziękuje różnym instytucjom: m.in. dyrekcji Muzeum Luwru, Bibliotece Narodowej w Paryżu, bibliotece towarzystwa gnostycznego, a także kilku członkom Opus Dei. Wszystko to sprawia wrażenie, że autor przed napisaniem powieści dokonał dogłębnych studiów tematu i wszystko dokładnie sprawdził. W związku z tym, chciałem sprawdzić, i ukazać podczas spotkania, na ile wyniki badań autora są rzetelne. Na stronie książki z napisem „Fakty” zostało napisane, że Zakon Syjonu to tajne stowarzyszenie działające w Europie założone w 1099 r. W 1975 r. w Paryżu, w Bibliotece Narodowej odkryto zwoje pergaminu zawierające listę rzekomych mistrzów zakonu wśród których był m.in. Victor Hugo, Botticelli, sir Izaak Newton i Leonardo da Vinci. Zarówno w powieści jak i w filmie zakon odgrywa dość dużą rolę. Jest strażnikiem tajemnicy o tożsamości Jezusa jako śmiertelnego proroka żonatego z Marią Magdaleną, z którą miał mieć dziecko. W związku z tym zadałem pytanie do historyka – Pana M. Smoły:
