Kod czy kit da Vici? - Bóstwo Jezusa

 

Jezus sam siebie uważał za Syna Bożego równego w godności Bogu Ojcu. „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J J 10,30). Jezus był Bogiem ponieważ: wypędzał złe duchy, odpuszczał grzechy i wskrzeszał zmarłych. Przede wszystkim, powstanie z martwych uwiarygadnia Jego boską godność. Fakt ten został potwierdzony, przez to, że grób Jezusa był pusty. Zmartwychwstanie Jezusa potwierdzają także Jego spotkania z kobietami, Apostołami i innymi uczniami, relacje świadków. Św. Paweł pisał w liście do Koryntian, że Jezus ukazał się ok. 500 braciom równocześnie: „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; że ukazał się Kefasowi (Piotrowi), a potem dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie (...) Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu już po wszystkim ukazał się także i mnie...” (1 Kor 15,3-8). Temat jest bardzo szeroki.[35] J. Mc Dowell, twierdzi, iż w przypadku Jezusa mamy trzy możliwości:

1.      uznać, że Jezus był oszustem i kłamcą ponieważ podawał się za kogoś, kim nie był, i zwodził ludzi,

2.      uznać, że Jezus był obłąkany, nie miał złej woli, ale był chory,

3.      Uznać, iż Jezus jest tym, za kogo się podaje: prawdziwym Synem Bożym, współistotnym Ojcu, jedynym odkupicielem i zbawicielem świata.

Zmartwychwstanie Jezusa potwierdza Jego prawdomówność, oraz Boską godność.[36] Niektórzy filozofowie twierdzili, iż bóstwo Jezusa jest wymysłem autorów pism Nowego Testamentu. To oznacza uznanie świętych pisarzy za kłamców, albo znów ludzi szalonych. Takie twierdzenie jest bezpodstawne. Ks. prof. S. Wszołek podkreślał wagę faktu zmartwychwstania oraz świadectw pism Nowego Testamentu.[37] Jeżeli jednak ktoś, z założenia kwestionuje fakt zmartwychwstania jako niemożliwy, wówczas trudno znaleźć jakieś argumenty.[38] Trudno kogoś zmusić do wiary. Potrzeba argumentów, potrzeba racji uzasadniających wiarygodność Pisma Świętego, w tym Ewangelii, itd. Potrzebne są racje uwiarygadniające Osobę Jezusa z Nazaretu, właściwie całe spotkanie zostało tym kwestiom poświęcone. Niemniej jednak miedzy argumentami racjonalnymi, a wiarą jest pewnego rodzaju przestrzeń wolności, którą człowiek, może pokonać lub nie. Argumenty nie są w stanie nikogo „zmusić” do wiary i właściwie nie o to chodzi.[39]