Zwycięstwo zmartwychwstania - Największy cud
- Szczegóły
- Kategoria: Rok liturgiczny
2.Największy cud
Kiedy na obronie magisterskiej z teologii ks. dr S. Rosa zapytał mnie o największy cud Jezusa, byłem zaskoczony pytaniem… Dziś ten cud kojarzy mi się z Eucharystią i obecnością Jezusa pod postaciami chleba oraz wina, co zresztą stanowi owoc zmartwychwstania. Wtedy na egzaminie chodziło właśnie o wskrzeszenie samego siebie przez Syna Bożego… Jezus jednak jakoś nie zadbał o swój pijar, public relations. Zmartwychwstały najpierw ukazał się niewiastom (Mt 28,9-10; Mk 16,1-8; J 20, 11-18) co w owych czasach zupełnie podważało wiarygodność tego faktu, następnie uczniom i apostołom (Mk 16,9-14; Łk 24,13-43; J20,19-20,23). Marek, autor najstarszej ewangelii napisał: „Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć. Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego”(Mk 16,9-14)
Zmartwychwstałego Pana widziało nawet 500 braci jednocześnie jak pisał św. Paweł apostoł: „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem:że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi” (1 Kor 15,3-8).
Niemniej, jak łatwo zauważyć Zbawiciel nie ukazał się żadnemu z ówczesnych decydentów: ani kapłanom, faryzeuszom, czy uczonym w piśmie, ani też Piłatowi, czy Herodowi Antypasowi… Nawet rzymscy żołnierze pilnujący grobu Go nie widzieli… Jezus jest dość dyskretny, ukazał się „swoim”, tym, którzy w Niego wierzyli i Go kochali, co nie znaczy, że z tego powodu wydarzenie zmartwychwstania jest mniej wiarygodne… Zainteresowanych szczegółami, odsyłam do książek V. Messoriego, „Mówią, że zmartwychwstał”, czy J. Mc Dowella, „Sprawa zmartwychwstania”. Ten ostatni pisze o zmartwychwstaniu, tak jakby przeprowadzał dochodzenie sądowe w tej sprawie, analizując świadectwa, dowody, inne interpretacje tego faktu…
