Bądźcie moimi świadkami - Miłość Boga
- Szczegóły
- Kategoria: Ewangelizacja
Miłość Boga jest bezwarunkowa, czyli nie trzeba na nią zasłużyć, Bóg kocha Ciebie, mnie nas, osobiście, po imieniu, bo jest Twoim, naszym Stwórcą. W ogromnej większości w Polsce, jesteśmy ludźmi ochrzczonymi: Bóg Ojciec podobnie jak do swojego Syna podczas chrztu w rzece Jordan, tak samo i do każdego z nas w momencie chrztu wypowiedział słowa: Ty jesteś moim synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie (por. Mk 1,11.) „Popatrzcie jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy” (1 J 3,1) - napisał w swoim liście św. Jan – Apostoł i Ewangelista. Bóg – Twój, nasz najlepszy Ojciec, kocha nas bo jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi. Dlatego kocha nas stałą i wierną, stanowczą miłością ojca, oraz czułą i delikatną, łagodną miłością matki. Bóg kocha grzeszników, choć nie akceptuje, brzydzi się grzechem, jednak kocha człowieka, mimo, że upada, grzeszy oddala się od Niego, lekceważąc Jego miłość. Bóg nie jest „policjantem” czyhającym na nasze uchybienia, ani też „surowym sędzią”, „skrupulatnym urzędnikiem” liczącym nasze grzechy, albo też „starszym dziadkiem”, którego można lekceważyć i szarpać za brodę, bo niedowidzi, niedosłyszy i na wszystko pozwala. Trzeba oczyszczać obraz Boga, który mamy i kształtować go w oparciu o żywe słowo Boga.
Bóg sam pierwszy nas umiłował, Jego miłość nas wyprzedza. Miłość Boga objawiła się w tym, że zesłał swojego Syna jedynego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy (por. 1J 4,9), abyśmy życie mieli dzięki niemu i to życie w obfitości (por. J 10,10).Być może to, co napisałem nie jest jakąś nowością, ale co innego wiedzieć, ze Bóg mnie, nas, kocha, a co innego widzieć, dostrzegać miłującą obecność Boga w swoim życiu na co dzień. Osobiście po raz pierwszy odkryłem i przeżyłem prawdę o bezwarunkowej, akceptującej miłości Boga do mnie, gdy miałem 19 lat, podczas rekolekcji w parafii Matki Bożej Szkaplerznej organizowanych przez grupę Odnowy w Duchu Świętym. Zobaczyłem, że Bóg mnie kocha poprzez życzliwość ludzi. Odkrywałem również prawdę o miłującym Bogu czytając Pismo Święte i modląc się. Obecnie takim miejscem odkrywania prawdy o Bożej miłości jest dla mnie przede wszystkim Eucharystia, adoracja Najświętszego Sakramentu i sakrament pojednania, życzliwość kapłanów, przyjaciół, bycie we wspólnocie, pomoc rodziców. W wydarzeniach dnia codziennego, staram się odkrywać dyskretną obecność Boga, mojego i naszego najlepszego Ojca. Co wieczór piszę swoistą listę wdzięczności, w której uwielbiam Go i dziękuję za konkretne dary. Ostatnio dziękuję za żonę, zdrowe dziecko, za pracę wspólnoty w których jestem, przyjaciół... Zachęcam do lektury Pisma Świętego, do „ogrzewania” swojego serca w promieniach Jezusa obecnego pod postacią hostii, zwłaszcza podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu, przychodzącego do nas w Komunii Świętej. Jezu pragnienia ludzkich serc, Ty zaspokoisz sam… Boże Ojcze, wierzymy i chcemy wierzyć w Twoją, odwieczną, osobistą i bezwarunkową miłość do każdego z nas. Ty objawiłeś ją najpełniej w swoim Synu. Proszę pomagaj nam dostrzegać Twoją życzliwą, miłującą, obecność w naszym życiu, każdego dnia. Amen. Piotr Chrabąszcz
- «« poprz.
- nast.
