Dar odpustu - czyli jak po śmierci iść prosto do nieba
- Szczegóły
- Kategoria: Katechezy
1. Bóg zaprasza ludzi do przyjaźni ze sobą na ziemi i w niebie. Każdy grzech osłabia i narusza więź z Bogiem i ludźmi.
Grzech zniewala i powoduje przywiązanie do niego (J 8,34-36). Są to tzw. skutki grzechu, czyli tzw. „kara doczesna” do odpokutowania za życia lub po śmierci w czyśćcu.
a) Grzech powszedni, osłabia naszą miłość do Boga i ludzi, ale nie zrywa więzi z Jezusem.
b) Grzech ciężki obraża Jezusa, oddziela nas od Niego. Śmierć w takim stanie bez pojednania z Bogiem powoduje oddzielenie od Niego na zawsze w piekle (tzw. kara wieczna).
2. Po spowiedzi odzyskujemy przyjaźń z Jezusem (życie Boże – łaska uświęcająca). Zostaje nam darowana kara wieczna (piekło) i część tzw. kary doczesnej. Pozostałą część trzeba odpokutować za życia lub po śmierci w czyśćcu.
3. Odpusty są po to, abyśmy po śmierci mogli pójść prosto do nieba. Odpust zupełny to darowanie kar za grzechy (skutków grzechów) odpuszczone już co do winy w sakramencie pokuty. Można uzyskać 1 odpust dziennie dla siebie lub duszy w czyśćcu.
4.Warunki uzyskania odpustu zupełnego:
1) stan laski uświęcającej
2) wyrzeczenie się przywiązania do jakiegokolwiek grzechu nawet powszedniego
3) Komunia św.
4) modlitwa w intencjach papieża,
5) odpowiedni dobry czyn (np. modlitwa koronką do Miłosierdzia Bożego, Droga Krzyżowa, 0,5 godz. adoracji Najświętszego Sakramentu, odmówienie części różańca przed najświętszym sakramentem, lub z drugą osobą, 0,5 godz. czytania Biblii, 3 dni rekolekcji, itp.). W każdej parafii obchodzony jest tzw. odpust z okazji święta patrona, pod którego wezwaniem jest kościół parafialny. KKK 1471-1478; KPK 992-997.
Modlitwa: Panie Jezu dziękuje Ci za to, że umarłeś na krzyżu za moje grzechy i zmartwychwstałeś. W ten sposób wyjednałeś mi nowe życie z Bogiem, które otrzymuję na chrzcie. Dziękuję Ci za sakramenty, zwłaszcza spowiedź i Eucharystię. Dziękuję też za odpusty, dzięki którym mogę po śmierci iść prosto do nieba i pomagać duszom cierpiącym w czyśćcu.
