Homoseksualizm

Czym właściwie jest homoseksualizm? Orientacją, czymś wrodzonym, a może nabytym? Może uzależnieniem?

W 1973 r. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne pod wpływem silnych nacisków środowisk homoseksualnych wykreśliło homoseksualizm z listy chorób. Podobnie uczyniła to w  1991 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). W 1994 r. parlament europejski ogłosił rezolucję domagająca się usunięcia wszelkich przeszkód w zawieraniu „małżeństw” homoseksualnych i adopcji dzieci.

1.Homoseksualizm jest ukierunkowaniem uczuciowym i seksualnym na osoby tej samej płci. Wiele wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z uzależnieniem emocjonalnym, a także od zachowań seksualnych, występującym w ramach tzw. zespołu uzależnienia w sferze seksualnej. Wspomniany zespół obejmuje m.in. takie zachowania jak: nałogowa masturbacja, oglądanie pornografii, współżycie przed i pozamałżeńskie, uwodzenie, wykorzystywanie, podglądanie, ekshibicjonizm, seks z przedmiotami, zwierzętami itd. Świadczy o tym nietrwałość związków jednopłciowych (średnio ok. 1,5 roku, przy częstych zdradach) oraz częste zmiany partnerów. W środowisku homoseksualnym statystycznie częściej występują przypadki uwiedzenia, pedofilii, chorób wenerycznych, przestępstw na tle seksualnym (www.stopgender.pl). Prawdopodobnie mamy też do czynienia z jakimś zaburzeniem tożsamości płciowej. Chodzi o to że, prawdopodobnie, osoby w związkach homoseksualnych niejednokrotnie naśladują pary heteroseksualne. Np. w związku dwóch mężczyzn, jeden z nich „wchodzi” w rolę kobiety, a drugi partnera takiej osoby, natomiast w związku dwóch kobiet, jedna z nich niejako przyjmuje „męską rolę”. To nienaturalne przyjmowanie roli osoby płci przeciwnej bywa widoczne w zachowaniu, sposobie bycia, ubierania się itp.

2. Przyczyny homoseksualizmu nie są do końca znane. Twierdzenie, że jest on genetycznie uwarunkowany nie ma naukowego potwierdzenia. Natomiast należą tu m.in: nieprawidłowe relacje z rodzicami, zwłaszcza z ojcem, uwiedzenie, wykorzystanie, itp. W wielu krajach w wychowaniu, tj. już na poziomie żłobka, czy przedszkola (tzw. „równościowe przedszkole”) coraz bardziej obecna staje się ideologia gender. Według tej teorii, płeć nie jest cechą wrodzoną lecz nabytą poprzez wychowanie, czyli czymś, co można niemal dowolnie kształtować. „Wychowywanie” w takim duchu może w głęboki sposób zaburzyć normalny rozwój małych dzieci, które przyjmują wszystko bezkrytycznie i są najbardziej podatne na wpływ oraz manipulację. Otóż taka „edukacja”, a właściwie deprawacja, może poważnie zaburzyć ich identyfikację płciową i prowadzić do postaw oraz zachowań homoseksualnych.

3.  Skutki trwania w homoseksualizmie są  fatalne, pogłębiające się zniewolenie, zwiększone ryzyko zachorowania na choroby weneryczne, w tym AIDS, geje żyją 8-20 lat krócej niż pozostali mężczyźni. Lesbijki częściej mają większą masę ciała, są bardziej podatne na depresję, nadużywanie alkoholu, uzależnienia od nikotyny, leków, narkotyków, istnieje większe ryzyko zachorowania na raka piersi i dróg rodnych.

4. Ocena etyczna. Ani Biblia ani Kościół nie potępia osób o skłonnościach homoseksualnych, lecz postawy i czyny homoseksualne, jako zdecydowanie niemoralne (Rdz 19,1-11; Rz 1,24-27;KKK 2357–2359). Homoseksualiści wezwani są do życia w czystości oraz odpowiedzialności za swoje życie. Terapia jest możliwa.[1] Są różne możliwości leczenia Np. program „Odwaga”, grupa wsparcia, np. „Pascha”, „Nowe drogi”, poradnia „Cyrenejczyk” (zob.www.homoseksualizm.eu). Można też rozważyć udział w warsztatach „strumienie życia” www.strumieniezycia.pl i modlitwę o uwolnienie, np. według modelu 5-ciu kluczy, (www.dom.jezuici.pl). 

4. Parady i marsze homoseksualistów wydają się być okazją do promowania tego stylu życia (homoideologia i homopropaganda) oraz domagania się rzekomych „praw”, np. do legalizacji „związków”, zawierania „małżeństw”, adopcji dzieci, edukacji homoseksualnej w szkołach itp. Wszystko to najprawdopodobniej ma służyć do pewnego komfortu trwania w nienaturalnym stanie (homoseksualizmu), oraz stopniowego oswajania społeczeństwa z patologią (np. najpierw ustawa o związkach partnerskich, a później legalizacja „małżeństw” i adopcja dzieci). Wszelkie inne spojrzenia (niż te które prezentują sami homoseksualiści) na homoseksualizm traktowane są jako homofobia, dyskryminacja, nietolerancja, „mowa nienawiści” itp. Tymczasem to aktywiści homoseksualni nie tolerują tych, którzy myślą inaczej niż oni. Dlatego aktywiści ci są agresywni i nietolerancyjni wobec inaczej myślących. Zmierzają  też do zmiany prawa, które miałoby karać inaczej  myślących niż oni. Kilka lat temu w Szwecji pastor został osadzony w więzieniu za to, że podczas kazania nazwał zachowania homoseksualne grzesznymi (homoteterroryzm).


5. W ostatnim czasie podczas parad, marszów równości etc. w wielu miastach Polski dochodziło do obrazy uczuć religijnych, profanacji wizerunku Najświętszego Sakramentu, adoracji, Eucharystii, wizerunku Matki Bożej. Były to wyrazy prowokacji i totalnej nietolerancji wobec katolików. Dochodziło też do aktów fizycznych napaści na księży, do pogróżek, zastraszania. Abp M. Jędraszewski, podczas homilii 1.08.2019 r. wspomniał o tęczowej zarazie, które pochodzi z ducha filozofii  marksistowskiej, chce zatruć, opanować nasze umysły, sumienia i serca. Użył wtedy sformułowania poety z czasów powstania warszawskiego, który pisał o czerwonej zarazie, myśląc o komunizmie i armii czerwonej. Stała ona na brzegu Wisły i czekała, aż powstanie upadnie. Abp M. Jędraszewski, dokonał trafnej analizy filozoficznej ideologii LGBT, mówiąc o błędzie antropologicznym, w którym odrzuca się rzeczywistość i pojęcie natury ludzkiej.  Od strony teologicznej należałoby mówić o kłamstwie, który wypacza, a właściwie odrzuca prawdę o człowieku stworzonym na obraz i podobieństwo Boga jako kobieta i mężczyzna. Arcybiskupa spotkała niespotykana fala ataków i hejtu. W jego rodzinnym Poznaniu noszono jego kukłę z poderżniętym gardłem. To kolejna odsłona "tolerancji" ,różnorodności" i "miłości" zwolenników ideologii LGBT.

6. Dobra nowina dla osób o skłonnościach homoseksualnych i innych zaangażowanych w środowisku LGBT. Po pierwsze dobry Bóg kocha, akceptuje i szanuje wszystkich ludzi. Każdy człowiek jest Jego umiłowanym dzieckiem, ponieważ, Bóg stworzył jego duszę w momencie poczęcia. Rodzice w akcie prokreacji przekazują człowiekowi ciało, natomiast Bóg w chwili poczęcia stwarza duszę. Dobry Bóg stworzył ludzi jako mężczyzn i kobiety na swój obraz i podobieństwo. Męskość i kobiecość są dwoma sposobami bycia człowiekiem. Mężczyźni i kobiety różnią się i uzupełniają na poziomie fizycznym/biologicznym, psychicznym i duchowym. Twierdzenie, że płeć biologiczna nie istnieje, a płciowość jest jedynie tworem kulturowym i można ją dowolnie zmieniać, kształtować, jest iluzją, poważnym błędem poznawczym i kłamstwem. W Biblii i nauczaniu Kościoła czyny homoseksualne nazywane są grzesznymi, ponieważ są czymś wbrew naturze i są w związku z tym głęboko nieuporządkowane (Rz 1,18-27). Jezus naucza, że każdy kto popełnia grzech staje się jego niewolnikiem (J 8,34). Grzechy, zwłaszcza ciężkie i wielokrotnie powtarzane, zniewalają, na poziomie fizycznym (przyzwyczajenie organizmu), psychicznym, np., zależnościowa więź emocjonalna (nawyk, nałogi) i duchowym oddzielają od Boga. Tylko Syn Boży jest Tym, który pokonał szatana, ojca kłamstwa i grzech, który zniewala (J 8,35) w tym grzechy nałogowe, nałogi. On głosi prawdę o Bożym powołaniu do monogamicznego małżeństwa (Mk 10,1-12) i tylko On uwalnia od wszelkich zniewoleń także od homoseksualizmu. Nie oznacza, to, że jest to coś łatwego, wręcz przeciwnie droga do wolności jest długa, żmudna i naznaczona cierpieniem, ale jest możliwa. Świadczy o tym doświadczenie wielu mężczyzn i kobiet, którzy wyszli z homoseksualizmu.    

Oto stosowny fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego na temat homoseksualizmu (KKK 2357 – 2359) „Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane. Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane. Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji. Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej.”

Modlitwa: Panie Jezu, Ty sam doświadczałeś kuszenia i wiesz, co to znaczy być kuszonym. Ty przyszedłeś, aby wyzwolić ludzkość z niewoli złych skłonności, grzechów oraz nałogów, aby pokonać szatana. Jezu Ty wykupiłeś nas z niewoli Złego przez swoja mękę śmierć i zmartwychwstanie i dajesz nam nowe życie w wolności… Chwała Tobie Panie! Powierzamy Ci osoby zniewolone nałogami w tym homoseksualizmem, prosząc o nadzieję i wolność dla nich.

 



[1] Kilka lat temu czytałem książkę Alana Medingera „Podróż ku pełni męskości”. Autor opisywał w niej swoje doświadczenie wejścia na drogę homoseksualizmu, doświadczenie chrześcijańskiego nawrócenia oraz powolny proces zdrowienia z tej choroby.  Por. http://gloria24.pl/podroz-ku-pelni-meskosci, 29.10.2016 godz. 18.20.