Jak radzić sobie z lękiem – spotkania ze Zmartwychwstałym - str 3

8. W tej katechezie  chciałbym się odwołać do innego tekstu:

„Wieczorem pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i pozdrowił ich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus ponownie powiedział do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Przyjmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane». Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus.  Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on odparł: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!» Tomasz wyznał Mu w odpowiedzi: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego” (J 20,19-30).

W tym fragmencie uczniowie siedzą zamknięci, zaryglowani prawdopodobnie w wieczerniku. Boją się o swoje życie. Żydzi, arcykapłani i uczeni w piśmie, którzy byli wrogo nastawieni do Jezusa, pojmali Go, osądzili i skazali na śmieć, wydali Piłatowi, który wyrok ponowił i stracił Chrystusa. Uczniowie byli w głębokim szoku. Skoro zabito ich Mistrza, to samo mogło przydarzyć się im. Lektura dziejów apostolskich pokazuje, że nie były to bezpodstawne obawy. Członkowie żydowskiej rady, ci sami, którzy doprowadzili do śmierci Jezusa, aresztowali dwukrotnie apostołów, grozili im, o mało ich nie zabili. I w dzień zmartwychwstania, gdy uczniowie siedzieli zamknięci, spętani lekiem o życie, Jezus przeszedł przez zamknięte drzwi i pozdrowił ich słowami „Pokój wam”.  Jezus może też wlać swój pokój w nasze serca i umysły, jeśli Go o to poprosimy: Jezu, ufam, Tobie! Ten pokój jest nam także przekazywany podczas każdej Mszy św. również tej przeżywanej za pośrednictwem mediów (www.msza-online.net). Św. Jan napisał, że uczniowie uradowali się, choć św. Łukasz stwierdził, że bardzo się wystraszyli i myśleli, ze widzą ducha. Dlatego Zmartwychwstały pokazał im swoje rany, a także jadł i pił z nimi (Łk 24,36-43).

9. Potem Jezus tchnął na nich i przekazał uczniom Ducha Św. To tchnienie nawiązuje do stworzenia ludzi z księgi rodzaju, a także nowego stworzenia, które dokonuje się przez chrzest. To Bóg nas stworzył, ukształtował w łonach naszych matek, to On dał nam życie i czuwa nad nami. Jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi. Warto też często odnawiać swój chrzest, swoją przynależność do Boga, do Jezusa jako Jedynego Pana i Zbawiciela. Syn Boży udziela nam Ducha mocy, miłości i trzeźwego myślenia (2 Tm 1,7). Jezu jesteś Panem mojego życia, zdrowia, czasu, rodziny, relacji, pieniędzy, moich lęków, wszystkiego, co mam i kim jestem. Wejdź do mojego serca i zamieszkaj w nim na zawsze. Zabierz mój lęk. Amen.