Duchowa zbroja

  • Drukuj

1.Walka duchowa

 Św. Paweł po koniec listu do Efezjan pisze o duchowej walce i duchowej zbroi. Walka duchowa jest pewnym zmaganiem się jednej strony z ludzkimi słabościami, wadami i grzechami, z pewną skłonnością do zła, która jest skutkiem grzechu pierworodnego, a z drugiej z pokusami diabelskimi.

W wyniku nieposłuszeństwa pierwszych ludzi ludzka natura została zraniona: rozum zaciemniony w poszukiwaniu prawdy, a wola osłabiona w podążaniu za dobrem. W ludziach jest pewna dysharmonia między intelektem, emocjami, a wolą i działaniem. Oprócz dążenia do przywrócenia utraconej wewnętrznej jedności, walka duchowa oznacza też zmaganie się z przeciwnikami naszego zbawienia czyli demonami i ich pokusami. Bardzo wyraźnie podkreśla to Paweł apostoł (Ef 6,10-12). Część aniołów pod przewodnictwem archanioła Lucyfera zbuntowała się przeciw dobremu Bogu, stając się demonami. One to później skusiły pierwszych ludzi do zła, czego skutki odczuwamy do dzisiaj...

Paweł przedstawia jakiś obraz rycerza. Dziś zamiast niego, moglibyśmy sobie wyobrazić komandosa uzbrojonego w karabin, pistolet, naboje, kamizelkę kuloodporną, nóż, granaty, ubranego w moro, buty wojskowe, itp. Co do duchowej zbroi to autor listu do Efezjan wymienia: pas prawdy, pancerz sprawiedliwości, buty gotowości głoszenia dobrej nowiny o pokoju, tarczę wiary, hełm zbawienia, miecz Słowa  Bożego, modlitwę w tym modlitwę prośby (Ef 6,13-18). Każdy z tych elementów duchowego wyposażenia wymagałby oddzielnego omówienia, co mam nadzieję nastąpi, w kolejnych artykułach. Duchowa amunicja i cały ten bojowy ekwipunek oznacza bowiem pewne elementy i "narzędzia", służące życiu i rozwojowi duchowemu.


 

2.Czym jest życie duchowe?

Ks. Józef Augustyn SJ uważa, że życie duchowe, to inaczej życie w Duchu Świętym. Chodzi o życie które jest darem Bożego Ducha. Każdy, kto przyjmuje sakrament chrztu świętego, zostaje pojednany z Bogiem Trójjedynej miłości, włączony w życie wewnętrzne Trójcy Świętej. Skutkiem grzechu pierwszych ludzi (pierwszego nieposłuszeństwa) jest stan oddzielenia od Stwórcy. Ten stan jest udziałem każdego człowieka przed chrztem. Aby to oddzielenie pokonać i na nowo umożliwić ludziom pełną łączność z Bogiem Ojcem, Syn Boży stał się człowiekiem i przyjął na siebie skutki ludzkich grzechów: samotność, lęk, cierpienie, śmierć, itp.

Jezus przez swoje życie w doskonałym posłuszeństwie Ojcu, które wyraziło się w tym, że dobrowolnie przyjął na siebie cierpienie, mękę i śmierć na krzyżu, pojednał wszystkich ludzi wszechczasów z Bogiem Ojcem i umożliwił osiągnięcie wiecznego szczęścia (nieba) po śmierci. Pan Jezus uczynił o wiele więcej: dał możliwość życia już tu na ziemi w stanie komunii, czyli jedności z Bogiem Ojcem przez Chrystusa w Duchu Świętym. Chodzi o dar nowego życia w przyjaźni z Bogiem, czyli życia w stanie łaski uświęcającej.

Ten dar może otrzymać każdy człowiek przyjmując sakrament chrztu wspólny dla wszystkich chrześcijan niezależnie od wyznania. Dobry Bóg  nikogo do niczego nie zmusza i nikomu się nie narzuca. Dlatego po tym, jak pierwsi ludzie sprzeciwili się Mu w dalszym ciągu ofiaruje każdemu swoją przyjaźń i bliskość zarówno na ziemi, jak i po śmierci w niebie. Wszyscy ludzie zostali odkupieni, i każdy ma „rezerwację” w wiecznym domu Ojca. Odpowiadamy na tę propozycję Stwórcy i Odkupiciela wierząc i ufając Mu oraz przyjmując chrzest, a potniej rozwijając życie wiary, życie modlitewne i sakramentalne, wspólnotowe itp.


 

3.Sakrament chrztu początkiem życia duchowego

Według wspomnianego już ks. J. Augustyna chrześcijanie dzięki temu sakramentowi mogą rozpocząć życie duchowe, gdyż właśnie na chrzcie otrzymują życie Boże (łaskę uświęcającą) oraz w formie zalążkowej zestaw cnót Boskich: wiarę, nadzieję i miłość, cnoty moralne (zwane inaczej kardynalnymi, czyli głównymi) roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo, oraz  pakiet darów Ducha Świętego. Wszystkie te dary są podobne do ziarna zasianego w polu, albo w doniczce w warunkach domowych.

Aby ono mogło się rozwijać potrzeba dobrej ziemi, światła słonecznego i wody. Gdy pojawią się chwasty, trzeba je wyplewić. Tak więc życie duchowe i otrzymane dary wymagają pielęgnacji. Jeśli, jak to często obecnie ma miejsce, chrzest przyjmuje się jako niemowlę, to potrzeba troski, przykładu rodziców, ich osobistej modlitwy, zaangażowania w życie rodzinne, sakramentalne i moralne, aby dzieciom przekazać żywą wiarę i umożliwić rozwój życia religijnego.

Na świece jest ok. 7 mld ludzi, z tego ok. 2 mld to chrześcijanie, a ok. 1 mld 200 mln to katolicy. Najlepsze warunki do rozwoju życia duchowego mają katolicy i chrześcijanie prawosławni ponieważ zachowali 7 sakramentów świętych. Pozostali chrześcijanie dzięki słuchaniu słowa Bożego i pokucie pozasakramentalnej (żal doskonały za grzechy z miłości do Boga), mogą mieć nadzieję na odpuszczenie grzechów ciężkich. Mogą też wzrastać w rozwoju duchowym, przez życie Słowem Bożym, w tym radami ewangelicznymi i błogosławieństwami…

 


 

4. A co z wyznawcami innych religii?

Czy mogą być zbawieni i czy mogą prowadzić życie duchowe? Biskupi zgromadzeni na Soborze Watykańskim II, odpowiadają, że istnieje możliwość zbawienia dla nie chrześcijan. Wszyscy zostali odkupieni przez Chrystusa, za wszystkich ludzi na ziemi jest sprawowana każda Eucharystia („za cały lud odkupiony”). Jeśli więc ktoś bez własnej winy nie poznał nauki Jezusa, lub nie mógł przyjąć chrztu i żyje według nakazów prawego sumienia, pełniąc uczynki miłości i miłosierdzia, może mieć nadzieję na życie wieczne (por. Mt 25,31-46).  Natomiast na chrześcijanach spoczywa obowiązek nałożony przez Syna Bożego, aby głosić Ewangelię (dobrą nowinę) o miłości Boga do grzeszników i o zbawieniu wszystkim narodom, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego (por. Mt 28,16-20; Mk 1616-16).

Czy Żydzi, Muzułmanie, hinduiści, buddyści prowadzą życie duchowe? On sami twierdzą prawdopodobnie, że tak. Ks. J. Augustyn proponuje wprowadzenie terminu „życie wewnętrzne” zamiast „życie duchowe” dla nieochrzczonych. Z pewnością ludzie, którzy są zaangażowani w wyznawanie własnej religii prowadzą życie religijne (modlitwa, medytacja, kult, posty, asceza) i moralne (przestrzeganie zasad etycznych). Wynika to z tego, że jak wspomniałem, w katolickiej teologii, życie duchowe jest darem Ducha Świętego otrzymywanym na chrzcie. Są jeszcze ludzie niewierzący: ateiści, agnostycy, deiści i inni, którzy nie prowadzą życie religijnego, ani duchowego, ale mogą, postępować etycznie (życie moralne), dzięki posłuszeństwu swemu sumieniu i wpisanemu w nie przez Stwórcę prawu naturalnemu (uniwersalne, powszechne i niezmienne normy pokrywające się w dużej mierze z dekalogiem).

dr Piotr Chrabąszcz