Zbaw nas ode złego - Przyczyny opętania

6. Przyczyny opętania

Ks. G. Amorth wskazuje 4 możliwe przyczyny (a właściwie grupy przyczyn): 1. Dopust Boży, 2. Rzucenie uroku (złorzeczenie), 3. Uporczywe trwanie w grzechach śmiertelnych,4. Narażanie się na sytuacje niebezpieczne.

1. Dopust Boży. Sytuacja jest całkowicie nie zawiniona przez daną osobę i ma na celu jej oczyszczenie i paradoksalnie… uświęcenie. Doświadczali tego święci w historii Kościoła, np. s. Miriam, karmelitanka bosa, św. Gemma Galgani, bł. Aniela z Folignio, bł. ksiądz Calabria. To jest też prawdopodobnie przyczyna dosyć znanej historii opętania Anelise Mitchel...

2. Rzucenie uroku (złorzeczenie). Zdarza się, że ktoś komuś źle życzy, jest nieprzychylnie, negatywnie nastawiony i sam przyzywa mocy złych duchów, aby wyrządzić danej osobie szkodę, lub czyni to za pośrednictwem czarownika, maga, u której zamawia rzucenie uroku. Brzmi to niemal jak w bajce, niemniej faktem jest że w Europie i na świecie w cywilizowanych i rozwiniętych krajach wiele osób oficjalnie trudni się wróżeniem, przepowiadana przyszłości, uzdrawianiem, uprawianiem czarów, w tym rzucaniem i odczynianiem uroków…    

3. Uporczywe trwanie w grzechach śmiertelnych. O tym już wspominałem, sytuacja ta łączy się z czwartą możliwością.

4. Narażanie się na sytuacje niebezpieczne, jak je nazywa o. Benignus „otwarte okna”. Chodzi tu np. o zangażowanie w praktyki okultystyczne, uczestniczenie w seansach spirytystycznych (wywoływanie duchów), noszenie amuletów (np. pierścienia atlantów) nad którymi ktoś mógł urządzać gusła (wzywać demonów). Oczywiście  nosząca amulet osoba nie musi o tym wiedzieć, ani też wierzyć w jego moc, lecz nosić go jedynie jako ozdobę…  Natomiast sama wiara w amulety jest sprzeczna z I przykazaniem Bożym. Sytuacji niebezpiecznych jest o wiele więcej. Pisze o nich np. ks. prof. A. Zwoliński („To już było”, Tajemne niemoce”),  ks. dr A. Posadzki, czy ks. dr G. Amorth. Można tu wymienić:

- słuchanie satanistycznej muzyki. Obecnie wśród zespołów rockowych, czy heavy metalowych, wydaje się, że satanizm jest dosyć popularny. Niektóre grupy udają satanistów, inne otwarcie go deklarują, a inne czynią to w sposób ukryty,

- uczestniczenie w techno party, gdzie wchodzi się niejako w pewien trans i zażywa narkotyki,

- korzystanie z usług wróżek, jasnowidzów, bioenergoterapeutów, posługujących się różdżką, wahadełkiem, itp.,

- uczestniczenie w rożnych sektach krypto satanistycznych,

- uprawianie jogi, wschodnich medytacji, czy sztuk walki,

- niebezpieczne może być także korzystanie z leków homeopatycznych…

Zagrożeń jest wiele. Trudno tu je wszystkie wymienić. Ewidentnym jest przystąpienie do seksty satanistycznej, uczestniczenie w obrzędach satanistycznych, oddanie się szatanowi, zawarcie z nim paktu – pisze o. Benignus.