Uzależnienie w sferze seksualnej

Dr Piotr Chrabąszcz

„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli.” (Ga 5,1)

1. Pewien wstydliwy problem

            19.01.2009 r. na portalu Onet.pl ukazał się artykuł pt.: „My,  seksoholicy”.[1] Opisywał on historie mężczyzn, którzy stracili kontrolę nad swoim życiem i zachowaniami seksualnymi: snuciem fantazji erotycznych, masturbacją, oglądaniem pornografii, uwodzeniem, podejmowaniem współżycia z wieloma osobami, korzystaniem z prostytutek, itp. 13.11.2007 r. ukazał się podobny artykuł w „Dużym Formacie”, dodatku do Gazety Wyborczej.[2]

Według Amerykańskiego Towarzystwa Badań Problemów Seksualnych w U.S.A od 10% do 15% Amerykanów (ok. 25 mln) cierpi wskutek uzależnienia w sferze seksualnej.[3] Z kolei na podstawie badań opublikowanych we Włoszech w 2004 r. przez Włoski Instytut Badań nad Psychoterapią, twierdzi się, że ok. 6% mężczyzn w wieku od 20 do 45 lat przejawia symptomy uzależnienia w sferze seksualnej. Badania te przeprowadzono na próbie 1300 heteroseksualnych mężczyzn. Przeciętny uzależniony ma ok. 30 lat, posiada wyższe wykształcenie, średnie dochody, ustabilizowane życie emocjonalne lub jest żonaty.[4] Badanie te wydają się pokazywać, że uzależnienie od seksu to nie jest problem jakiegoś marginesu społecznego czy wąskiej grupy osób o skłonnościach i zachowaniach patologicznych, takich jak np.: ekshibicjonizm, gwałt, pedofila, czy kazirodztwo. Owszem najprawdopodobniej seksoholizm dotyczy wspomnianych ludzi.[5] Niemniej jednak np. nałogowa masturbacja, połączona z fantazjowaniem i uzależnieniem od pornografii może dotyczyć wielu mężczyzn, których można by uznać za tzw. „normalnych” - przeciętnych, członków społeczeństwa wykształconych, pracujących w różnych zawodach, posiadających swoje rodziny.[6]

            W związku z tym nasuwa się kilka pytań: 1. Czym jest seksoholizm (zespół uzależnienia w sferze seksualnej), choroba, która popycha ludzi do robienia czegoś, czego nie chcą, do krzywdzenia siebie i innych, postępowania wbrew własnym zasadom, przekonaniom czy swojej wierze.  2. Co jest jej przyczyną? 3. W jaki sposób leczy się wspomnianą chorobę? 4. Czy i jaką rolę w terapii uzależnień pełnią grupy samopomocowe oparte na programie 12 kroków i 12 tradycji Anonimowych Alkoholików? 5. Na czym polega wspomniany program na bazie którego powstały grupy skupiające ludzi cierpiących w wyniku różnych uzależnień (m.in. od jedzenia, papierosów, leków, narkotyków, hazardu, seksu, itp. w postaci wspólnot Anonimowych Żarłoków, Anonimowych Palaczy, Anonimowych Lekomanów, Anonimowych Narkomanów, Anonimowych Hazardzistów, Anonimowych Seksoholików, itp.). 6. Jak przedstawia się program 12 kroków z pespektywy teologii i duchowości chrześcijańskiej, a zwłaszcza katolickiej?   Czy chrześcijanin ewentualnie osoba niewierząca może się w nim odnaleźć? Skoro program 12 kroków oraz wspólnoty samopomocowe okazały się niezwykle skuteczne w terapii różnego typu nałogów, to czy nie można by wykorzystać ich doświadczeń w profilaktyce uzależnień?[7]