Uzależnienie w sferze seksualnej - Czym jest uzależnienie

 1. Czym jest uzależnienie?

            W psychologii można się spotkać z twierdzeniem, że uzależnienie jest procesem objawiającym się nadmiernie częstym kontaktem lub używaniem przedmiotu uzależnienia. Towarzyszy temu potrzeba stałego zwiększania „dawki”, aby utrzymać ten sam poziom satysfakcji (tzw. tolerancja) oraz silne negatywne reakcje w sytuacji pozbawienia takiego kontaktu (tzw. skutki odstawienia obiektu uzależnienia). Oprócz tego uzależnienie negatywnie wpływa na podstawowe formy aktywności życiowej (nauka, praca, życie rodzinne). Pisze się o uzależnieniu od używek (kawa, papierosy), alkoholu, czy innych środków psychoaktywnych (np. leki uspokajające, narkotyki), gdzie występuje czynnik biologiczny związany z oddziaływaniem na układ nerwowy, niemniej może także występować uzależnienie łączące się z różnymi formami aktywności (np. hazard, zakupy, praca, sport, oglądanie telewizji, korzystanie z gier komputerowych, pornografii, czynności seksualne, jedzenie).[8]

Uzależnienie można określić jako stan silnego, nieodpartego przyzwyczajenia, do przyjmowania pewnych używek, szkodliwych związków chemicznych, a także wykonywania pewnych czynności. Powoduje to zależność od osoby, rzeczy, lub zachowania. Wkraczanie na drogę uzależnienia to skutek kierowania się filozofią doraźnej przyjemności. Człowiek uzależniony to osoba, która najpierw ma problemy z życiem i osobistą dojrzałością, a dopiero wtórnie z nadużywaniem różnych rzeczy. Każde uzależnienie jest dążeniem do iluzorycznego szczęścia osiąganego szybko i bez wysiłku. Ma miejsce tam, gdzie brakuje szczęścia prawdziwego.[9]

Według Ch. Cungi, o uzależnieniu mówimy wtedy, gdy niemożność zrobienia czegoś, co wcześnie regularnie robiliśmy, powoduje poczucie braku lub niepokój, a w konsekwencji sprawia, że  wracamy do tego zachowania. Cechy uzależnienia:

1. Szybko następujące krótkotrwałe pozytywne skutki (np. przyjemność, odprężenie, ulga).

2. Coraz mocniejsze przekonanie o niemożności obycia się bez danej czynności (substancji, osoby). Towarzyszy temu fakt, że organizm coraz słabiej się broni (tzw. wzrost tolerancji, np. alkoholik nie odczuwa od razu skutków spożywania alkoholu, tzw. „mocna głowa”). Uzależniony potrzebuje także coraz większych dawek, aby osiągnąć pożądany skutek.

3. W odległej perspektywie negatywny wpływ na zdrowie fizyczne, psychiczne, duchowe, relacje międzyludzkie. Skutki te są mniej lub bardziej groźne w zależności od rodzaju uzależnienia.[10] Trzeba dodać, iż uzależnienie posiada wiele wymiarów: fizjologiczny, psychiczny, społeczny, moralny, religijny, duchowy, itp.[11] W grupach samopomocowych opartych na programie 12 kroków i 12 tradycji Anonimowych Alkoholików, pisze się o trzech wymiarach uzależnienia: fizycznym, psychicznym i duchowym.[12]

            Ogólnie rzecz biorąc, nie ma problemu z przyjęciem faktu, że istnieje uzależnienie od substancji chemicznych (papierosów, alkoholu, leków, narkotyków, dopalaczy, itp). Przyjmuje się również, że istnieje uzależnienie od czynności, np. jedzenia, robienia zakupów, pracy, oglądania telewizji, korzystania z Internetu, itp. Natomiast niekiedy są pewne trudności z przyjęciem tezy o uzależnieniu w sferze seksualnej.[13] Rewolucja seksualna, która miała miejsce w latach sześćdziesiątych w USA i Europie spowodowała m.in. rozluźnienie obyczajów, większą swobodę seksualną, większą tolerancję dla przypadkowych kontaktów erotycznych, powstanie, czy raczej rozwój przemysłu erotycznego (akcesoria, pornografia, antykoncepcja), rozwój usług erotycznych (sexshopy, kluby nocne, agencje towarzyskie, itp.) Efektem tego jest sytuacja, w której zachowania hiperseksualne przestano uważać za patologiczne.  W 1978 r. Orford postawił tezę o uzależnieniu od seksu (promiskuityzm, zespół uzależnienia od seksu) na skutek wzrostu konsumpcjonizmu. Pojęcie uzależnienia od seksu w znaczeniu klinicznym zostało przyjęte ok. 1983 r. po ukazaniu się książki P. Carnesa „Aut of the schadows. Understanding sexual addiction” (Wyjść z cienia. Zrozumieć uzależnienie od seksu). Równolegle do pojęcia uzależnienia od seksu pojawiło się określenie kompulsywnych, (czyli z doświadczeniem wewnętrznego przymusu) zachowań seksualnych (Colman).[14] W 1994 r. doszło do połączenia obu stanowisk (Schaffer). Tak więc należy stwierdzić, iż uzależnienie w sferze seksualnej wyraża się w konkretnych, kompulsywnych zachowaniach erotycznych. Podłożem zachowań nałogowych mogą być lęki, niepokój, bezsenność, ból, problemy rodzinne. Czynności seksualne przynoszą choremu chwilową ulgę, odprężenie, powodują euforię. Po nich następują jednak poczucie winy, wstyd, wyrzuty sumienia, obniżenie nastroju w formie chwilowej dystymii, lub długotrwałej depresji.[15]