Uzależnienie w sferze seksualnej - Program 12 kroków
- Szczegóły
- Kategoria: O uzależnieniach
6. Program 12 kroków
Program 12 kroków opiera się na trzech duchowych zasadach: 1. bezwzględnej uczciwości, przede wszystkim wobec samego siebie, 2. otwartości na sugestie, a także 3. gotowości do wprowadzania w życie wskazówek otrzymywanych od osoby dysponującej dłuższym stażem odstawienia nałogowych zachowań oraz zaawansowanej pod względem pracy nad programem 12 kroków.[96] Należy podkreślić, że program 12 kroków ma charakter zdecydowanie praktyczny, natomiast pomoc w grupach wsparcia opiera się właściwie wyłącznie na osobistym jak i zbiorowym doświadczeniu członków grup samopomocowych.[97]
Leczenie w grupach samopomocowych opartych na programie12 kroków i 12 tradycji wiąże się z jednej strony z dobrowolnym uczestnictwie w mityngach, prowadzonych przez jednego z uzależnionych o określonym stażu odstawienia[98], a z drugiej na indywidualnej pracy poszczególnych uczestników pod kierunkiem swoich sponsorów nad programem 12 kroków zazwyczaj w oparciu o specjalne poradniki przeznaczone do tego celu. Praca ta dokonuje się zazwyczaj w formie pisemnej. W wielu wspólnotach mityngi odbywają się codziennie, a nawet kilka razy w ciągu dnia, tak aby każdy uzależniony miał możliwość uczestniczenia w nich jak najczęściej.[99]
Jeżeli chodzi o program 12 kroków to w kroku pierwszym, uzależnieni przyznają się do swojej bezsilności wobec danego uzależnienia (np. alkoholu u alkoholików, czy uzależnienia od środków zmieniających świadomość w przypadku narkomanów). Seksoholicy uznają swoją bezsilność wobec żądzy, czyli pewnej duchowej destrukcyjnej siły, która stoi za uzależnieniem w sferze seksualnej i niejako popycha ich w kierunku konkretnych nałogowych zachowań. Pojęcie żądzy wiąże się z biblijnym pojęciem potrójnej pożądliwości będącej skutkiem grzechu pierworodnego.[100] Z biblijnej i teologicznej perspektywy, wszyscy ludzie są obciążenie skutkami nieposłuszeństwa pierwszych rodziców, efektem czego jest zranienie ludzkiej natury i większa skłonność do zła niż do dobra. Natomiast seksoholicy są bezsilni wobec zdecydowanie większej od nich, wewnętrznej niszczącej i niepohamowanej siły.[101] Żaden z nich, nie jest w stanie samotnie w oparciu o własne wewnętrzne zasoby stawić jej czoła. Przyznanie się do takiego stanu rzeczy jak i utraty kontroli nad własnym życiem, tj. myślami, uczuciami oraz działaniem, stanowi niezbędny punkt wyjścia do skutecznej terapii.[102]
Drugim krokiem na drodze programu jest wiara, że istnieje jakaś siła większa od samych ludzi uwikłanych w nałogi, która może przywrócić im zdrowie. Kiedy osoba uzależniona przychodzi po raz pierwszy i kolejny na mityng, spotyka ludzi uzależnionych podobnie jak on sam. Jednocześnie słyszy historie osobiste z którymi może się utożsamić, oraz dostrzega ludzi, którzy dzięki wspólnocie oraz pracy nad programem odstawili swoje nałogowe zachowania, zmieniają uzależnione postawy i stopniowo wracają do zdrowia.[103] Te świadectwa zdrowienia z choroby stanowią podstawę od uwierzenia, że jest ono możliwe. W początkowym okresie siłą większą dla uzależnionego może być grupa samopomocowa, czy sponsor. Ta swoista socjoterapia ma zdecydowanie duże znaczenie. Niemniej jednak w ruchach opartych na 12 krokach i 12 tradycjach, kładzie się nacisk na prawdę, że to Bóg, pojmowany według wyznania lub koncepcji uzależnionego, jest Tym, który działając we wspólnocie i przez nią, może przywrócić mu zdrowie.[104]
W kroku trzecim ludzie cierpiący z powodu nałogów, podejmują decyzję by powierzyć swoją wolę i swoje życie opiece Boga jakkolwiek go pojmują. We wspólnotach protestanckich a także katolickim ruchu odnowy charyzmatycznej, czy ruchu Światło - Życie występuje popularny obrzęd wyboru Jezusa Chrystusa na jedynego Pana i Zbawiciela.[105] Zasadniczo decyzja ta jest, lub winna być odwołaniem się do wydarzenia chrztu świętego i stanowić chęć odnowienia zawartego wtedy przymierza pomiędzy człowiekiem a Bogiem Trójjedynej Miłości. Wydaje się, że krok trzeci, może być jakimś echem nawiązania do tej praktyki.[106] W kroku czwartym, nałogowcy dokonują gruntownego obrachunku moralnego na przestrzeni całego swojego życia. Chodzi o pewną samoocenę dokonywaną pod kątem ulegania w przeszłości wybujałym instynktom, a także wadom charakteru. Miało to zdecydowanie negatywny wpływ na relacje osób uzależnionych z innymi ludźmi, Bogiem, a także jeśli chodzi o kontakt z samym sobą. Prowadziło do negatywnych uczuć; niechęci, uraz, gniewu, złości, lęku, wstydu, itd. Krok czwarty dotyczy lepszego poznania samego siebie, stanięcia twarzą w twarz ze swoją przeszłością oraz mroczną stroną swej osobowości, aby niejako wydobyć ją na światło dzienne. Ważny jest tutaj przebaczenie sobie oraz innym za rzeczywiste bądź domniemane krzywdy. Wydaje się, że jest to etap zdecydowanie niezbędny na drodze do zdrowia.[107]
W kroku piątym, uzależnieni wyznają Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę swoich błędów. Owoc poznania prawdy o sobie zostaje niejako powierzony Bożemu miłosierdziu w obecności drugiego człowieka, często sponsora (choć niekoniecznie) w postaci swoistej spowiedzi generalnej z całego życia. W ten sposób uzależnieni przedstawiają swoje niekiedy mroczne historie naznaczone niejednokrotnie bólem i cierpieniem swoim, a także innych, z powodu ulegania złym skłonnościom oraz wadom charakteru. Wyznają przy tym istotę swoich błędów. Temu spotkaniu, które dokonuje się w przestrzeni Bożej miłującej obecności, towarzyszy wspólna modlitwa przed i po wyznaniu, a także dzielenie się swoim doświadczeniem przez słuchających.[108]
W szóstym kroku, ludzie zniewoleni nałogami kontynuują poznawanie samych siebie przyglądając się szczegółowo swoim wadom charakteru i sporządzając ich listę. W SA, przyjmuje się, że żądza, a więc wewnętrzna niszcząca siła stojąca za uzależnieniem, nie tylko jest przyczyną konkretnych nałogowych zachowań seksualnych, ale też przejawia się w całej palecie wad charakteru. Charakter to z jednej strony pewien układ cech zarówno pozytywnych (zalety), jak i negatywnych (wady), oraz postaw społecznych, moralnych, religijnych.[109] Wadami byłyby więc pewne niewłaściwe postawy, przejawiające się w błędnym myśleniu, przywiązaniu emocjonalnym oraz postępowaniu. T. T. Gorski twierdzi, iż w psychologii nazywa się je zaburzeniami osobowości. Wskazuje przy tym na mylne przekonania prowadzące do irracjonalnego schematycznego myślenia, uczucia wywołujące ból oraz zachowania będące przyczyną porażek życiowych.[110] Natomiast w literaturze grup samopomocowych, pisze się o negatywnych cechach i wymienia się tu przede wszystkim potężny egocentryzm, przejawiający się w swoistej obsesji na punkcie samego siebie, a następnie pychę, chciwość, nieczystość, zazdrość, brak umiaru w jedzeniu i piciu, gniew, a także lenistwo, czyli dość znany z ascetyki chrześcijańskiej katalog siedmiu grzechów (wad) głównych. Oczywiście może być ich sporo więcej.[111]
Kiedy uzależniony jest gotowy do tego by powierzyć swoje wady Bogu, przechodzi do kroku siódmego z pokorą prosząc Go o ich usunięcie. Jednocześnie potrzebna jest modlitwa o przeciwstawne zalety. W ruchach dwunastokrokowych, przyjmuje się, że człowiek uzależniony jest bezsilny wobec swoich wad, podobnie jak doświadcza bezsilności w stosunku do swego nałogu. Nie chodzi tu jednak ani o bezradność, ani bezczynność, czyli swoisty kwietyzm. Potrzeba tu codziennego uznawania swej bezsilności wobec wad i pokornej modlitwy o przeciwstawne zalety. Tą swoistą kapitulację wobec samego siebie należy praktykować często wielokrotnie w ciągu dnia, gdy ujawniają się konkretne wady. Konieczne jest także stosowne działanie w celu eliminowania negatywnych cech charakteru oraz nabywania pozytywnych. Niezbędne są więc pewne działania, wysiłek, praca nad sobą. Nie jest to jednak walka czy szamotanina podejmowana w oparciu wyłącznie o własne starania i wysiłki, lecz pewien stopniowy proces rozwoju człowieczeństwa, a także wzrostu duchowego.[112]
Tak więc praca nad wadami nigdy się nie kończy, natomiast kolejnym krokiem do zdrowia jest sporządzeni listy osób, które uzależniony skrzywdził oraz gotowość do zadośćuczynienia im wszystkim. Działając pod wpływem wad charakteru, które doprowadzały do czynnego nałogu, ludzie wielokrotnie krzywdzili siebie i innych, szczególnie najbliższych. Przychodzi więc czas na to, by po raz kolejny zmierzyć się ze swoją przeszłością oraz stanąć w prawdzie, podejmując odpowiedzialność za czas szaleństwa czynnej fazy uzależnienia. Na tym polega krok ósmym, kiedy pod kierunkiem sponsora zostaje opracowany pewien plan zadośćuczynienia, realizowany w kroku dziewiątym.[113]
Niekiedy zadośćuczynienie, zwłaszcza najbliższym, może trwać wiele lat, a nawet do końca życia. Niemniej podobnie jak to ma miejsce przypadku kroków szóstego i siódmego, gdzie jest mowa o wadach, po pewnym czasie i przepracowaniu materiału zawartego w poradniku, przechodzi się do kroku dziesiątego. Polega on na codziennym prowadzeniu obrachunku moralnego oraz możliwie natychmiastowym przyznawaniu się do popełnianych błędów w celu zadośćuczynienia. Taki swoisty rachunek sumienia dokonuje się w formie pisemnej w oparciu o pewne pytania zazwyczaj wieczorem. Niemniej także wciągu dnia w trudnych sytuacjach, które mogą wytrącić uzależnionych z równowagi, przeprowadzają oni takie ćwiczenie duchowe, aby odzyskać spokój sumienia i pogodę ducha, podejmując stosowne działania. Chodzi tu m.in. o to, aby zamiast np. obwiniać innych za zaistniałą sytuację zająć się swoją częścią odpowiedzialności.[114]
Ćwiczenie to jest niezwykle pożyteczne zarówno dla zachowania swoistej równowagi psychicznej, jak i poznania samego siebie oraz rozwoju duchowego. Praktyka rachunku sumienia jest zakorzeniona w wielowiekowej tradycji ascetycznej chrześcijaństwa, a także przypuszczalnie innych tradycji duchowych. To samo dotyczy modlitwy i medytacji podejmowanych w celu doskonalenia świadomej więzi z Bogiem, aby rozpoznawać Jego wolę, prosząc o siłę do jej spełnienia, co jest treścią kroku jedenastego. W grupach samopomocowych korzysta się tu z modlitwy św. Franciszka z Asyżu: „Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju, ażebym niósł miłość tam, gdzie panuje nienawiść; wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda; jedność tam, gdzie panuje niezgoda, prawdę tam, gdzie panuje mylny osąd, wiarę tam, gdzie panuje zwątpienie; nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz; światło tam, gdzie panuje mrok; radość tam, gdzie panuje smutek. Spraw abym zamiast szukać pociechy, pociechą wspierał; zamiast szukać zrozumienia, zrozumienie okazywał; zamiast szukać miłości, miłość ofiarował. Albowiem dając, otrzymujemy; wybaczając, zyskujemy przebaczenie; umierając, rodzimy się do życia wiecznego.”[115]
W dwunasty kroku jest mowa o przebudzeniu duchowym, które następuje dzięki łasce Stwórcy w rezultacie pracy nad krokami, niesieniu posłania innym uzależnionym, którzy wciąż jeszcze cierpią oraz stosowaniu zasad programu we wszystkich swoich poczynaniach. Owo przebudzenie oznacza nową świadomość oraz poznanie samego siebie, nową jakość w kontaktach z Bogiem oraz innymi ludźmi. Z kolei pomoc innym zniewolonym nałogami jest także niezbędna, albowiem proces zdrowienia, podobnie jak wiara ugruntowuje się, gdy jest przekazywany innym. Poza tym, jak twierdzą Anonimowi Alkoholicy, za św. Jakubem apostołem, wiara która jest jednym z podstawowych elementów programu, bez uczynków jest martwa.[116]
Doświadczenie pokazało, że wielu ludzi cierpiących na skutek rozmaitych uzależnień znajdowało i nadal znajduje odpowiednią pomoc w ruchach opartych na programie 12 kroków i 12 tradycji. Dzięki zaangażowanym uczestnictwie w nich odstawiają nałogowe zachowania, odmieniają swoje życie i stają się wartościowymi członkami społeczeństwa.[117]
Program 12 kroków ma swoje korzenie biblijne i chrześcijańskie, a z drugiej strony zdecydowanie znajduje swoje źródło w uniwersalnym, powszechnym i niezmiennym prawie naturalnym wpisanym w rozumną naturę ludzką. Prawo to zostało umieszczone w ludzkich sumieniach przez Stwórcę. To zdecydowane odniesienie do zasad prawa naturalnego[118] sprawia, że program 12 kroków, jak i wspólnoty samopomocowe posiadają charakter uniwersalny i skierowane są do ludzi zniewolonych nałogami oraz ich bliskich bez względu na wyznanie czy światopogląd. Powstaje jeszcze pytanie, skoro wspomniany program oraz wspólnoty okazały się skuteczne w terapii uzależnień i współuzależnień, to czy nie można by wykorzystać ich doświadczeń w szeroko rozumianej profilaktyce?
W latach osiemdziesiątych XX w. w U.S.A, oraz w latach dziewięćdziesiątych w Niemczech został opracowany program 12 kroków dla chrześcijan oraz powstały ponadkonfesyjne grupy pracujące nad nim. Skupiają one osoby cierpiące na skutek swoich grzechów, problemów oraz nałogów, bez swoistej specyfikacji na konkretne uzależnienia jak to ma miejsce w przypadku tradycyjnych grup samopomocowych.[119]
Jak wspomniano, w powstawaniu ruchów dwunastokrokowych, grup wsparcia, jak i wielowymiarowym wspieraniu osób uzależnionych i ich rodzin, mogą odegrać wydatną rolę pracownicy socjalni, wolontariusze podejmujący swoje zadania na wielu odcinkach w rożnego typu instytucjach i organizacjach zajmujących się tego typu działalnością. W tym celu potrzebna jest jednak stosowna wiedza dotycząca zarówno problematyki uzależnień jak i sposobów terapii a także wsparcia dla uzależnionych oraz ich bliskich w tym na temat grup samopomocowych.
[1] Por. W. Harpun, My, seksoholicy, w: www.wiadomosci.onet.pl; 19.01.2009, g. 15.00.
[2] Zob. T. Kwaśniewski, Seks boli, w: www.wyborcza.pl; 20.01.2009; g. 19.30. Artykułów poruszających problem uzależnienia od seksu, pornografii, itp. jest znacznie więcej. Wiele z nich zgromadzono na stronie www.pornografia.ovh.org.
[3] Por. B. T. Woronowicz, Uzależnienia, geneza, terapia, powrót do zdrowia, Warszawa, 2009, s. 500-504.
[4] Por. C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, przeł. A. Wieczorek-Niebielska, Kraków 2006, s. 160.
[5] Tak twierdzi amerykański psychiatra, dr P. Carnes, który wraz zespołem 12 osób przeprowadził badania na próbie 1000 uzależnionych w latach 1986-1989. Por. P. Carnes, Od nałogu do miłości. Jak wyzwolić się od uzależnienia od seksu i znaleźć prawdziwe uczucie, przeł. W. Sułecki, Poznań 2001, s. 7-8. 53-56.
[6] Por. Najder A., Nałogowa masturbacja w małżeństwie, K. Knotz, Masturbacja, a polucje nocne, w: www.szansaspotkania.net, 27.03.2009, g. 19.52.
[7] Pytania na temat istoty programu 12 Kroków, jego analizy, psychologicznej, socjologicznej, a także natury leczenia dokonującego się w grupach samopomocowych, są pytaniami, które powinni sobie postawić specjaliści zajmujący się terapią uzależnień, ze względu na wyjątkową skuteczność grup wsparcia. Podobne pytania natury teologicznej, wydaje się, że powinni sobie stawiać duszpasterze i katoliccy teologowie , gdyż wśród uzależnionych znajduje się wielu chrześcijan, w tym katolików.
[8] Por. Słownik psychologii, red. J. Siuta, Kraków 2006, s. 303.
[9] Por. M. Pokrywka, Nałogi, w: Jan Paweł II. Encyklopedia Nauczania Moralnego, red. J. Nagórny, K. Jeżyna, Radom 2005, s. 348.
[10] Por. Ch. Cungi, Stawić czoło uzależnieniom, przeł. A. Tomaszewska, Warszawa 2007, s. 18-19.
[11] Por. M. Pokrywka, Nałogi, dz. cyt., s. 350.
[12] Por. np. Anonimowi Seksoholicy, Kraków 2009 (komputeropis), s. 38.
[13] Np. C. Cungi, francuski terapeuta w swojej książce „Stawić czoło uzależnieniom” porusza problem uzależnienia od różnych substancji chemicznych (nikotyna, alkohol, konopie, amfetamina, kokaina, metadon, itd.), pisze też o lekomani, uzależnieniu od kawy a nawet czekolady, zakupów, pracy, hazardu, kleptomani. Niemniej o uzależnieniu w sferze seksualnej nie wspomina ani słowem. Por. Ch. Cungi, Stawić czoło uzależnieniom, dz. cyt., s. 204-276.
[14] Niektórzy polscy terapeuci uważają, iż nie istnieje uzależnienie od seksu, ale występują konkretne kompulsywne zachowania erotyczne, np. masturbacja, oglądanie pornografii, fantazjowanie, itp.
[15] Por. M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), w: Terapia zaburzeń seksualnych, red. S. R. Reiblum, R.C. Rosen, przeł. P. Golec, A. Rozwadowska, J. West. E. Wojtych, Gdańsk 2005, s. 544-555.
[16] Obecnie na rynku polskim na temat uzależnienia w sferze seksualnej ukazały się m.in. następujące pozycje: P. Carnes, Od nałogu do miłości, dz. cyt.; P. Carnes, D. L. Delmonico, E. Griffin, J. M. Moriarity, Cyberseks. Skuteczna walka z uzależnieniem, tłum. K. Nowak, Poznań 2010; I. Niewiadomska, J. Chwaszcz, B. Kołodziej, B. Śpila, Seks, Lublin 2005; C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, dz. cyt., s. 157-196; M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt., s. 542-572; L. Japolsky, Leczenie uzależnionego umysłu, przeł. A. Bartosiewicz, A. Szewczyk, A. Wilczek, Warszawa 2008; P. Mellody, Toksyczna miłość i jak się z niej wyzwolić, tłum. A Polkowski, Warszawa 2005; P. Mellody, Toksyczne związki
Anatomia i terapia współuzależnienia, tłum. A. Polkowski, Warszawa 2008; S. Forward, Toksyczne namiętności, tłum. K. Drozdowski, Warszawa 2006. Inni autorzy również poruszają ten problem w swoich publikacjach, np. K. Meissner, Wiara i płeć, Poznań 2003, s. 13; M. Dziewecki, Seksualność - błogosławieństwo, czy przekleństwo?, Kraków 2004; M. Dziewiecki, Miłość pozostaje. Pedagogika miłości dla rodziców, wychowawców i wychowanków, Częstochowa 2001, s. 73. 83-85; A. Zwoliński, Siedem grzechów głównych. Nieczystość, Radom 2007, s. 44; M. Pokrywka, Nałogi, w: Jan Paweł II. Encyklopedia Nauczania Moralnego, red. J. Nagórny, K. Jeżyna, Radom 2005, s. 348; „Jeżeli erotomania nie jest uzależnieniem, to nie ma uzależnień” – rozmowa z P. Barczakiem, psychologiem i terapeutą uzależnień kierownikiem Ośrodka Terapii Uzależnień i Wpółuzależnień w Radzimowicach w Szklarskiej Porębie, w: www.pornografia.ovh.org, 14.03.2009, g. 21.15.
[17] Por. I. Niewiadomska, J. Chwaszcz, B. Kołodziej, B. Śpila, Seks, Lublin 2005, s. 75-76. 108. 178.
[18] Por. A. M. Colman, Słownik psychologii, przeł. A. Cichowicz, M. Guzowska-Dąbrowska, R. Nowak, H. Turczyn- Zalewska, Warszawa 2009, s. 132. 660; www. portalwiedzy.onet.pl/erotomania,haslo, 25.02.2009 r. g.14.40, opr. na podstawie L. Starowicz, Słownik encyklopedyczny. Miłość i seks, 1999 r.
[19] Por. M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt., s. 547-551.
[20] Por. L. Starowicz, Eros, Natura, Kultura, Warszawa 1974, s. 11-13.
[21] Por. Słownik wyrazów obcych, red. E. Sobol, Warszawa 2002, s. 306, 685; A. M. Colman, Słownik psychologii, dz. cyt., s. 372.
[22] Por. www. portalwiedzy.onet.pl/erotomania,haslo, 25.02.2009 r. g.14.45, opr. na podstawie L. Starowicz, Słownik encyklopedyczny. Miłość i seks, 1999 r.
[23] Por. Słownik wyrazów obcych, dz. cyt., s. 433; I. Niewiadomska, Seks, dz. cyt., 75-76; M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt., s. 542-544.
[24] Por. Psychologia dla teologów, red. J. Makselon, Kraków 1995, s. 331.
[25] Por. K. Wojtyła, Miłość i odpowiedzialność, Lublin 2001, s. 45-48.
[26] Por. tamże, s. 60-63.
[27] Por. A. Zwoliński, Leksykon współczesnych zagrożeń duchowych, dz. cyt., s. 441-442.
[28] Por. M. Dziewiecki, Miłość pozostaje, dz. cyt., s. 73. 83-85.
[29] Por. Słownik wyrazów obcych, dz. cyt., s. 770, 906, 996; A. M. Colman, Słownik psychologii, dz. cyt., s. 449. 660.
[30] Por. www. portalwiedzy.onet.pl/promiskuityzm,haslo, 25.02.2009 r. g.14.45, opr. na podstawie L. Starowicz, Słownik encyklopedyczny. Miłość i seks, 1999; M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt., s. 543-545.
[31] Por. A. M. Colman, Słownik psychologii, dz. cyt., s. 132.
[32] Por. www.pl.wikipedia/wiki/seksoholizm, 25.02.2009, g.15.00.
[33] Por. Słownik psychologii, red. J. Siuta, dz. cyt., s. 180.
[34] Por. A. M. Colman, Słownik psychologii, dz. cyt., s. 503; A.S. Reber, Słownik psychologii, red. I. Kurcz, K. Skarżyńska, tłum. B. Jasiewicz i inni, Warszawa 2002, s. 483-484.
[35] Por. Słownik psychologii, red. J. Siuta, dz. cyt., s. 321.
[36] Por. A. M. Colman, Słownik psychologii, dz. cyt., s. 503.
[37] Por. Słownik psychologii, red. J. Siuta, dz. cyt., s. 321-322; A. M. Colman, Słownik psychologii, dz. cyt. s. 147; S. R. Leiblum, S. C. Rosen, Terapia zaburzeń seksualnych, dz. cyt., s. 239-384.
[38] Por. M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt., s. 551-552.
[39] Por. Anonimowi Seksoholicy, Kraków 2009 (komputer opis), s. 23-24.
[40] Por. M. Dziewiecki, Miłość pozostaje, dz. cyt., s. 72.
[41] Por. I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 76.
[42] Por. I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 77-88; P. Carnes, Od nałogu do miłości, dz. cyt., s. 18-38
[43] Por. P. Carnes, Od nałogu do miłości, dz. cyt., s. 53-56; I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 132-134; C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, dz. cyt., s. 161-162.
[44] Por. M. Leśniak, Masturbacja, w: Encyklopedia bioetyki. Personalizm chrześcijański. Głos Kościoła, red. A. Muszała, Radom 2005, s. 272.
[45] Por. J. Augustyn, Wychowanie do integracji seksualnej, Kraków, 1994, s. 261-262.
[46] Por. tamże, s. 263.
[47] Por. J. Augustyn, Wychowanie do integracji seksualnej, dz. cyt., s. 275-276.
[48] Por. Por. I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 126-129.
[49] Por. P. Carnes, Od nałogu do miłości, dz. cyt., s. 56-59.
[50] Por. Pornografia – 10 pytań i odpowiedzi, w: Droga, 36/1988, s. 8-9; L. Luft, Pornografia, w: Encyklopedia bioetyki, dz. cyt., s. 363; A. Zwoliński, Siedem grzechów głównych. Nieczystość, dz. cyt., s. 5-6. Na temat pornografii zob.: A. F. Dziuba, Pornografia, w: Jan Paweł II. Encyklopedia Nauczania Moralnego, red. J. Nagórny, K. Jeżyna, dz. cyt., s. 406-408; Komisja Rodziny Sejmu RP oraz Komisja Rodziny i Polityki Społecznej Senatu RP, Pornografia – zagrożenie dla rodziny i społeczeństwa, Warszawa 1999.
[51] Por. C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, dz. cyt., s. 161-162.
[52] Por. P. Carnes, Od nałogu do miłości, dz. cyt., s. 53-86; I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 132-134; C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, dz. cyt., s. 161-162.
[53] Por. „Uzależnienie od seksu” – wywiad z M. Laasarem, tłum. R. Waśkiewicz, w: www.pornografia.ovh.org, 15.03.2009, g. 19.30.
[54] Por. C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, dz. cyt., s. 179-184.
[55] Por. K. Glombik, Homoseksualizm, w: Encyklopedia bioetyki, dz. cyt., s. 189-190.
[56] Por. KKK 2357; K. Glombik, Homoseksualizm, w: Encyklopedia bioetyki, dz. cyt., s. 187; M. Babik, Słownik biblijny. Małżeństwo, rodzina, seksualność, Kraków 2009, s. 90.
[57] Por. M. Babik, Słownik biblijny, dz. cyt. , s. 32-33; 85-89; M. Babik, Współżycie seksualne w nauczaniu biblijnym, Kraków 2003, s. 83-121.
[58] Przykładowo narkotyków używano od najdawniejszy czasów, do różnych celów, np. religijnych, magicznych, leczniczych, rozrywkowych, relaksacyjnych. Konopie uprawiano już 3 tys. lat p.n.e w Chinach do celów medycznych, a w Indiach religijnych. Por. I. Niewiadomska, P. Stanisławczyk, Narkotyki, Lublin 2004, s. 81-82.
[59] Por. Rdz 19,1-9; Rz 1,24-27; 1 Kor 6,9; 1 Tm 1,10.
[60] Por. KKK 2357-2359; Kongregacja Nauki Wiary, dekl. Persona humana, 8. Ta sama kongregacja w 1986 r. wydała także dokument o duszpasterstwie osób homoseksualnych: „Homosexualitas problema”.
[61] Por. M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt. , s. 544-555.
[62] Por. I. Niewiadomska… , Seks, dz. cyt., s. 75-76. 108. 178.
[63] Por. Carnes, Od nałogu do miłości, dz. cyt., s. 132-140.
[64] Por. tamże, s. 133-136; „Chorzy na seks” –z P. Barczakiem, psychologiem kierownikiem Ośrodka Terapii Uzależnień i Wpółuzależnień w Radzimowicach rozmawia I. Kłopocka, w: www.pornografia.ovh.org, 11.03.2009; g. 20.07.
[65] Por. A. Zwoliński, Leksykon współczesnych zagrożeń duchowych, Kraków 2009, s. 439-436; M. von Gersdorff, Rewolucja seksualna zagraża dzieciom, przeł. M. Merunowicz, Kraków 2008, s. 13-14.
[66] Por. „Chorzy na seks”, dz. cyt.; I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 97-101.
[67] Por. M. Dziewiecki, Nowoczesna profilaktyka uzależnień, Kielce 2001, s. 9-10.
[68] Por. tamże, s. 141-174.
[69] Zdarza się, że specjaliści bagatelizują problem masturbacji, uważają go za normę. Chcąc, żeby pacjent zmniejszył swoje poczucie winy, mówią, żeby się nie przejmował, ponieważ jest to problem powszechny i przejściowy, z którego się wyrasta. Nie ulega też wątpliwości, że współczesna naerotyzowana i konsumpcyjna kultura zdecydowanie utrudnia życie w czystości niejako „popychając” do hedonizmu i swobody seksualnej. Por. M. Leśniak, Masturbacja, w: Encyklopedia bioetyki, dz. cyt. s. 272; W. Nosek, Problemy psychoseksualne młodzieży, Tarnów 2002, s. 14-17.
[70] Por. www.seksoholicy.webpark.pl; www.slaa.pl; M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym. Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt., s. 542. 546-547.
[71] Por. np. Anonimowi Alkoholicy, dz. cyt., s.49-50.
[72] Por. I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 175.
[73] Por. Psychologia dla teologów, red. J. Makselon, Kraków 1995, s. 15-16.
[74] Anonimowi seksoholicy, Kraków 2009 (komputer opis), s. 14.
[75] Np. Aby podjąć leczenie w ośrodku Terapii Uzależnień i Wpółuzależnień w Radzimowicach w Szklarskiej Porębie, wymaga się zachowania przynajmniej 2 miesięcy abstynencji. zob. www.radzimowice.pl. Tymczasem dla osoby uzależnionej, która np. masturbuje się kilka razy dziennie, raz na dobę, lub raz na kilka dni, odstawienie tego zachowania na dwa miesiące może być niezmiernie trudne. W osiągnięciu abstynencji od nałogowych zachowań seksualnych, szczególnie pomocne są grupy wsparcia oparte na 12 krokach i 12 tradycjach AA, np. SA. Por. M. Kafka, Zaburzenia o charakterze parafilijnym, Nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz seksualna kompulsja (nałogi), dz. cyt., s. 542. 546-547.
[76] Por. M. Dziewiecki, Nowoczesna profilaktyka uzależnień, Kielce 2001, s. 104.
[77] Por. np. tamże, s. 104-117; M. Dziewiecki, Zagrożeni alkoholem, chronieni miłością, Częstochowa 2007, s. 141-156; I. Niewiadomska…, Seks, dz. cyt., s. 174; M. Gajda, Rodzaje masturbacji, w: www.szansaspotkania.net, 27.03.2009, g. 20.12.
[78] Por. T.T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt., s. 26-27.
[79] Por. J. Młyński, Człowiek wobec pomocy…, dz. cyt., s. 172-173.
[80] Por. T. Kamiński, Praca socjalna i charytatywna, dz. cyt., s. 106.
[81] Por. T.T. Gorski, M. Miller, Jak wytrwać w trzeźwości. Poradnik zapobiegania nawrotom choroby, Tłum. B. Białecka, B. Gawrońska, Warszawa 1995, s. 24.
[82] Por. Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt., s. 32.
[83] M. Pokrywka, Nałogi, dz. cyt., s. 350.
[84] Por. Zdrowienie postępuje, (komputeropis) Kraków 2009, s. 17.
[85] Za datę powstania wspólnoty Anonimowych Alkoholików uznaje się pierwszy dzień trzeźwości lekarza Roberta Smitha, (dr Boba) tj. 10.06.1935 r. Por. B.T. Woronowicz, Na zdrowie! Jak sobie radzić z uzależnieniem od alkoholu, Warszawa 2008; Anonimowi Alkoholicy. Historia o tym jak tysiące mężczyzn i kobiet zostało uzdrowionych z alkoholizmu, Warszawa 2007, s. 146.
[86] Organizacja ta nosiła z początku nazwę „Wspólnota Pierwszego Wieku”, a od 1931 r. „Grupa Oksfordzka”. W 1938 r. ruch zreorganizował się i przyjął nazwę "Moralne Przezbrojenie" (ang. Moral Re-Armament). Por. Por. B.T. Woronowicz, Na zdrowie! dz. cyt., s. 197-198; www.wikipedia.org/wiki/Grupa_Oksfordzka, 23.03.2009, g. 22.40.
[87] Por. M. Dziewiecki, Nowoczesna profilaktyka uzależnień, dz. cyt., s.110.
[88] Por. T.T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt., s. 15-16; pl.wikipedia.org/wiki/12_kroków_grupy, 23.03.2009, g. 23.10.
[89]Por. G. Harrendorf, H. Seekamp, R Specht-Gloor, Wreszcie żyć. 12 kroków ku pełni życia, Płock 2004, s. 3-5. „Uzależnienie od seksu” – wywiad z M. Laasarem, tłum. R. Waśkiewicz, w: www.pornografia.ovh.org, 15.03.2009, g. 19.30; www.nacronline.com, 21.03.2009, g. 16.00; T. T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt. s. 172.
[90] Por. B.T. Woronowicz, Na zdrowie! dz. cyt., s. 198-202; pl.wikipedia.org/wiki/Program_12_kroków, 23..03.2009, g. 23.20.
[91] Program 12 kroków po raz pierwszy został ukazany w książce „Anonimowi Alkoholicy” wydanej w USA w kwietniu 1939 r. Por. P. Chrabąszcz, Młodzież w poszukiwaniu nauczyciela na podstawie nauczania Jana Pawła II, Kraków 2009, przypis, s. 207-208; Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, Warszawa 2006, s. 18-19.
[92] Por. www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa_12T.html, 27.03.2009, g. 22.20. 12 Tradycji zostało ogłoszone po raz pierwszy w 1946 r., a następnie zatwierdzone na Międzynarodowej Konwencji AA w Cleveland w 1950 r. Por. T.T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt., s. 23-25; Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, dz. cyt., s. 20; Anonimowi Seksoholicy, Kraków 2009 (komputeropis), s. 9.
[93] Por. Anonimowi Seksoholicy, Kraków 2009 (komputeropis), s. 6.
[94] Por. www.seksoholicy.webpark.pl, 27.03.2009, g. 22.30.
[95] Zob. np. Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, dz. cyt., s. 42; Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt., s. 74.
[96] Osoba ta we wszystkich wspólnotach opierających się na programie 12 kroków i 12 tradycji określana jest mianem „sponsora”. Sponsor dzieli się swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją, z tzw. „podopiecznym”, czyli osobą mniej od niego zaawansowaną w procesie zdrowienia i pracy nad programem. Poszczególne wspólnoty samopomocowe określają staż tzw. „trzeźwości” (wolności od czynnego nałogu), a także stopień zaawansowania w przerabianiu programu. W AA sugeruje się by sponsor posiadał przynajmniej 1 rok trzeźwości oraz przepracował co najmniej 5 pierwszych kroków programu pod kierunkiem swojego sponsora, oraz, co zrozumiałe, miał dłuższy staż trzeźwości od podopiecznego i był dalej od niego posunięty w pracy nad krokami, a także miał tę samą płeć, co podopieczny. Por. Hamilton B., 12 kroków ze sponsorem. Jak to zrobić? przeł. Zuzanna J., Warszawa 1998, s. 43-44.
[97] Uczestnicy grup samopomocach spotykają się na tzw. meetingach (od ang. meet - spotykać się) gdzie zasadniczo dzielą się swoimi doświadczeniami w procesie zdrowienia i pracy nad programem. W przepracowywaniu poszczególnych kroków osoba bardziej doświadczona (sponsor) dzieli się swoim osobistym doświadczeniem odstawienia nałogowych postaw (myślenia, zachowań) i pracą nad programem ze swoim podopiecznym. Zbiorowe doświadczenia uzależnionych danego ruchu zostały zebrane w tzw. literaturze wspólnot do której należą tzw. teksty podstawowe (inaczej wielkie księgi), np. „Anonimowi Alkoholicy”, dla alkoholików, „Anonimowi Narkomani” dla narkomanów, „Anonimowi Seksoholicy” dla seksoholików itp. Zawierają one zazwyczaj charakterystykę uzależnienia, historię osobistą założyciela wspólnoty, komentarz do 12 kroków i 12 tradycji, praktyczne wskazówki dla uzależnionych itp.
[98] Mityng rozpoczyna się wspólną modlitwą o pogodę ducha, odczytaniem tzw. preambuły, np. „Anonimowi Seksoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w zdrowieniu. Jedynym warunkiem uczestnictwa w SA jest pragnienie, aby zerwać z żądzą i osiągnąć seksualną trzeźwość. We wspólnocie SA nie ma żadnych obowiązkowych opłat ani składek, utrzymujemy się dzięki dobrowolnym datkom. Wspólnota SA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją ani instytucją, nie bierze też udziału w żadnych publicznych polemikach, nie popiera żadnej sprawy ani niczemu się nie przeciwstawia. Naszym podstawowym celem jest trwanie w trzeźwości i pomoc innym w jej osiągnięciu. SA to program zdrowienia utworzony na zasadach AA, odnośnie do którego w 1979 r. uzyskano zgodę Anonimowych Alkoholików na wykorzystanie ich Dwunastu Kroków i Dwunastu Tradycji.” Następnie odczytuje się 12 kroków, 12 tradycji oraz zasady obowiązujące podczas dzielenia się na spotkaniu, np. „Zgłaszamy się poprzez podniesienie ręki. Głosu udziela prowadzący. Nie udziela on głosu osobom będącym pod wpływem alkoholu, lub środków zmieniających świadomość. Podczas dzielenia się, unikamy tematów, które mogą prowadzić do niezgody albo rozproszenia uwagi. Unikamy również zbyt dokładnych opisów zachowań seksualnych i seksualnych wulgaryzmów. Mówimy wyłącznie o sobie i za siebie. Nie używamy słów „my, „wy”, „ty”, lecz „ja”. Nie zadajemy pytań (za wyjątkiem nowicjuszy), nie udzielany rad, nie komentujemy, nie krytykujemy, nie teoretyzujemy. Kładziemy nacisk na uczciwość, zdrowienie i leczenie oraz na to jak zastosować Dwanaście Kroków i Tradycji w naszym życiu codziennym, akcentując bardziej rozwiązania niż problemy. Nie dyskutujemy z innymi. Jeśli ktoś czuje, że osoba dzieląca się zaczyna mówić w sposób zagrażający jego trzeźwości, może zasygnalizować to poprzez podniesienie zaciśniętej pięści.” Następnie uczestnicy dzielą się swoimi doświadczeniami na podstawie odczytanego fragmentu literatury, później swoimi sprawami bieżącymi, a na końcu omawiane są kwestie organizacyjne. Spotkanie zamyka zebranie dobrowolnych datków i wspólna modlitwa o pogodę ducha lub „Ojcze nasz”. Spotkania odbywają się przy zapalonej świecy symbolizującej Bożą obecność, a także pamięć o zmarłych członkach grupy. Por. T.T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt., s. 35-37; Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt., s. 7, 85.
[99] Nowicjuszom sugeruje się uczestnictwo w 90 mityngach w czasie 90 dni. Generalnie wskazane jest aby uczęszczać na min. 2-3 mityngi tygodniowo. W ten sposób uzależniony nie jest sam ze swoim problemem, ma możliwość wychodzenia z izolacji i sięgania po wsparcie innych członków grupy z których doświadczeniami oraz problemami może sie utożsamić. Również na spotkaniach jest okazja do poznania innych osób, wymiany doświadczeń, numerów telefonów itp. Oprócz mityngów uzależniony może zwracać się po pomoc do innych uzależnionych, np. dzwoniąc do nich. Jest to szczególnie istotne w przypadkach, gdy chory odczuwa przemożną chęć podjęcia nałogowych zachowań, ale nie tylko. Por. Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt., s. 34-35.
[100] Por. 1 J 2,16-17. W Biblii występują greckie słowo epitymia, oznaczające pragnienie, pożądanie, pożądliwość i żądzę. Por. R. Popowski, Słownik grecko-polski Nowego Testamentu, Warszawa 2007, s. 123.
[101] „Dlaczego w Pierwszym Kroku mówimy, że jesteśmy bezsilni wobec żądzy, a nie wobec seksu? Czy to nie od jakiejś formy seksu jesteśmy uzależnieni? Tak, to prawda, ale naszym problemem nie jest po prostu seks, podobnie jak w kompulsywnym obżarstwie problemem nie jest po prostu jedzenie. Jedzenie i seks to funkcje naturalne; prawdziwym problemem w obu tych uzależnieniach wydaje się być to, co nazywamy żądzą – postawą domagającą się, aby naturalny instynkt służył chorym pragnieniom. Kiedy próbujemy wykorzystywać jedzenie lub seks do tego, aby zmniejszyć poczucie izolacji, samotności, braku bezpieczeństwa, lęku, napięcia lub do tego, aby ukryć nasze emocje, poczuć, że żyjemy, uciec, albo nasycić nasz głód Boga, wtedy tworzymy chorobliwy apetyt, który nadużywa i wykorzystuje naturalny instynkt. Apetyt ów jest nie tylko bardziej intensywny niż ten naturalny, ale staje się czymś zupełnie innym. Jedzenie i seks wchodzą w inny wymiar, zaczynają posiadać nienaturalny dla nich składnik duchowy. Nasze uzależnienie jest zatem uzależnieniem od żądzy, a nie jedynie od danej substancji lub też aktu fizycznego. Żądza – będąca pewną postawą – staje się decydującym czynnikiem w uzależnieniu. To może być powodem, dla którego ludzie wykazują oznaki żądzy w więcej niż jednej sferze swego życia. Często, ci z nas, którzy są uzależnieni od pewnej substancji albo od jakichś form zachowania odkrywają, że są również uzależnieni od negatywnych postaw i emocji.” Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt., s. 23.
[102] Pierwszy krok Anonimowych Seksoholików brzmi: „Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec żądzy i że przestaliśmy kierować własnym życiem.” Należy zdecydowanie podkreślić, iż bezsilność nie oznacza bynajmniej bezradności, ani bezczynności. Uzależniony otrzymuje w grupie zarówno informacje o chorobie, programie leczenia, jak i cały zestaw narzędzi do pracy nad sobą i swoim zdrowieniem. Por. tamże, s. 40-43.
[103] We wspólnocie Anonimowych Seksoholików na początku każdego mityngu, każdy jego uczestnik przedstawia się z długości swojej seksualnej abstynencji. Por. tamże, s. 85.
[104] Por. np. Anonimowi Alkoholicy, dz. cyt., s. 37-52; Anonimowi Narkomani. Tekst podstawowy, Kraków 2009 (komputeropis), s. 23-25; Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt., s. 43-44; T.T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt., s. 61-70.
[105] Por. Rz 10,10; Ap 3,15. Zarówno odnowa charyzmatyczna, jak i ruch samopomocowy Anonimowych Alkoholików, wywodzą się z protestantyzmu. Jak wspomniano ten ostatni ma swoje korzenie w luterańskich grupach oksfordzkich. Oprócz tej niejako teologicznej zbieżności, występuje także pewna zbieżność chronologiczna, gdyż oba te zjawiska mają swą genezę na początku XX w., a także zbieżność geograficzna, ponieważ miejscem powstania ruchu odnowy w Duchu Świętym jak i grup samopomocowych są Stany Zjednoczone. Jeśli chodzi o ruch odnowy, to przeszedł on pewną drogę teologicznej interpretacji i dostosowania do duchowości katolickiej. Zob. seria Dokumenty z Malines: I. Odnowa Charyzmatyczna, II. Ekumenizm i Odnowa Charyzmatyczna, III. Odnowa w Duchu Świętym a służba człowiekowi, IV. Odnowa w Duchu Świętym i siły ciemności, V. Kult mojego ja i moja wiara, VI. „Spoczynek w Duchu” – kontrowersyjne zjawisko. Wszystkie te dokumenty zostały opracowane przez zespół katolickich teologów pod przewodnictwem kard. Leona Josepha Suenensa. Por. Dokumenty z Malines, Odnowa Charyzmatyczna. Wskazania teologiczne i duszpasterskie, red. L. O. Suenens, przeł. D. A. Polszewska, Kraków 2006, s. 5-16. Natomiast co do grup samopomocowych, to w Polsce i nie tylko istnieje wieloletnia tradycja współpracy między duszpasterzami a tymi grupami. Ich spotkania odbywają się bardzo często w salkach przy kościołach katolickich. Natomiast np. w Licheniu, Częstochowie czy Kalwarii Zebrzydowskiej znajdują się Centra Pomocy Uzależnionym, gromadzące informacje na temat wspomnianych grup. Ponadto np. Licheńskie Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym od 1992 r. organizuje co roku Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe podczas których zjeżdżają się członkowie grup samopomocowych: Anonimowi Alkoholicy, Anonimowi Narkomani, Anonimowi Hazardziści, Anonimowi Palacze, Anonimowi Żarłocy, Anonimowi Seksoholicy, a także członkowie DDA, Al – Anonu, Al. Ateen. W czasie tych spotkań mają miejsce mityngi, Msza Św., droga krzyżowa, jest też okazja do spowiedzi a także rozmowy z psychologami, terapeutami uzależnień, doradcami rodzinnymi. Por. www.pomoc.lichen.pl/pomoc, 15.10.2010, g. 22.20; Mityng pod gwiazdami. XVIII Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe, 31 lipca 2010, Licheń, s. 2-5.
[106] Jeden z założycieli ruchu AA, Bill Wilson formalnie był protestantem, natomiast w swoim życiu odsunął się od wyznawanej wiary. Nie tylko kwestionował bóstwo Chrystusa, ale też miał problemy z uznaniem Boga jako bytu osobowego. W sytuacji granicznej jakiej znalazł się na skutek alkoholizmu, przyjaciel, który go odwiedził zasugerował mu, aby zwrócił się do Boga takiego jako Go pojmuje. Bill mimo oporów zdecydował się usłuchać rady kolegi ze szkolnej ławy. Ten będąc alkoholikiem, dzięki uczestnictwie w grupach oksfordzkich w chwili spotkania z Billem od 2 miesięcy już nie pił i wydawał się całkowicie wewnętrznie odmieniony. Bill Wilson zwracając się w pokorze do Boga, doświadczył przeżycia duchowego. Od tego momentu nigdy nie wziął alkoholu do ust. Alkoholicy oraz inni członkowie wspólnot 12 krokowych, uznają, że na skutek czynnego nałogu obraz Boga uległ znacznemu zdeformowaniu w świadomości uzależnionych. Z tego powodu nie wskazują jakiejś konkretnej koncepcji Boga. Sugerują, jedynie aby przyjąć, że jest to realnie istniejący, miłujący Bóg, będący dobrym Ojcem wobec uzależnionego i mogącym mu przywrócić zdrowie. Por. Anonimowi Alkoholicy, dz. cyt., s. 7-13; M. Dziewiecki, Nowoczesna profilaktyka uzależnień, dz. cyt., s. 110-117.
[107] Por. Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, dz. cyt., s. 43-55; B. T. Woronowicz, Na zdrowie!, dz. cyt., s. 204-205.
[108] Nie chodzi tu o spowiedź sakramentalną, chodź i w takie formie może się to dokonać. Niemniej sugeruje się, by słuchający wyznania sam pracował nad programem i miał za sobą przerobiony piaty krok. Nie jest to jednak konieczne. W innym przypadku sugeruje się, aby słuchający miał pewną znajomość wspólnot samopomocowych oraz programu 12 kroków. Samo wyznanie bywa niekiedy dość szczegółowe i czasochłonne zajmując niejednokrotnie nawet kilka godzin. Por. Harold B., 12 kroków ze sponsorem, dz. cyt., s.166-182.
[109] Por. J. Siuta, Słownik psychologii, dz. cyt., s. 50.
[110] Por. T.T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt., s. 80-81. 101-112.
[111] Por. Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, dz. cyt., s. 64- 70.
[112] Por. Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt. 52-54.
[113] Por. Komitet ds. Literatury SA, Zacznij działać, Krok Ósmy, Dziewiąty, Jedenasty, Dwunasty, Kraków 2009, s. 6-15.
[114] Por. Anonimowi Narkomani, dz. cyt., s. 41-42.
[115] Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, dz. cyt., s. 99.
[116] Por. Jk 2,17; Anonimowi Alkoholicy, dz. cyt., s. 77-90; Dwanaście kroków i Dwanaście Tradycji; dz. cyt., s. 106-128.
[117] Por. T.T. Gorski, Zrozumieć 12 kroków, dz. cyt., s. 26-27.
[118] Wyrazem nawiązania do prawa naturalnego i zarazem Bożego np. u Anonimowych Seksoholików jest tzw. definicja trzeźwości seksualnej: „Definiując trzeźwość nie mówimy o ludziach spoza SA. Możemy mówić tylko o sobie. Dla seksoholików związanych węzłem małżeńskim (chodzi o sformalizowany związek jednego mężczyzny i jednej kobiety) trzeźwość oznacza powstrzymanie się od wszelkich form zachowań autoseksualnych (np. masturbacji, korzystania z pornografii, itp.) oraz seksu z kimkolwiek oprócz współmałżonka. Dla seksoholików niezwiązanych takim węzłem trzeźwość seksualna oznacza wolność od wszelkich form seksu. Dla nas wszystkich, zarówno pozostających w małżeństwie, jak i poza nim, seksualna trzeźwość obejmuje również postępujące zwycięstwo nad żądzą.” Anonimowi Seksoholicy, dz. cyt., s. 82.
[119] Sytuacja ta wydaje się nie być najlepszym rozwiązaniem. Osobie uzależnionej łatwiej odnaleźć się w grupie w której może się utożsamić problemem uzależnienia, które sama przeżywa. W przypadku , gdy dana grupa skupia osoby doświadczające rozmaitych trudności życiowych, w tym uwikłanych w różne nałogi, taka identyfikacja wydaje się być raczej utrudniona. Niemniej w Polsce powstały wspólnoty 12 kroków dla chrześcijan przy wspólnocie trudnych małżeństw „Sychar”. Pracują one nad programem 12 kroków pod kierunkiem terapeuty w formie kilkumiesięcznych warsztatów w oparciu o podręcznik „Wreszcie żyć. 12 kroków ku pełni życia”. Na podstawie tego podręcznika przez rok pracowała grupa 20 księży w diecezji płockiej w roku 2003/2004. Zostały też wygłoszone rekolekcje 12 kroków dla nauczycieli przez ks. Z. P. Maciejewskiego. Powstała także płyta „12kroków do wolności. Nie tylko dla chrześcijan” nagrana przez ks. dr. M. Popowa, terapeutę Jacka Racięckiego i dziennikarza Jacka Porzezińskiego. Por. http://sychar-12krokow.blogspot.com, 17.10.2010, g. 22.20.
- «« poprz.
- nast.
