Uzależnienie w sferze seksualnej - Próba wyjaśnienia pojęć
- Szczegóły
- Kategoria: O uzależnieniach
2. Próba wyjaśnienia pojęć
Jak wspomniano, samo pojęcie uzależnienia w sferze seksualnej, bez względu na nazwę jaką się go określi, jest przedmiotem kontrowersji. Pomimo przypadków, kwestionowania tego typu uzależnienia, doświadczenie i literatura przedmiotu zdecydowanie wskazują na istnienie problemu seksoholizmu.[16] W literaturze psychologicznej uzależnienie w sferze seksualnej występuje pod różnymi nazwami, np. erotomania, seksomania, seksoholizm, hiperlibidemia, hiperseksualność, promiskuityzm, nimfomania, satyriasis. Pojawia się także określenie zespołu uzależnienia od seksu,[17] a także hiperfilia, donżuanizm.[18] W literaturze psychologicznej i seksuologicznej występuje także pojęcie parafilii, a także zaburzeń seksualnych parafilijnych oraz o charakterze parafilii (nieparafilijnych).[19]
Jeśli chodzi o pojęcie erotomanii, to w starożytnej Grecji Eros był czczony jako bóg miłości, natomiast greckie eros, erotos oznacza żądza, a erao – pożądam. Już w starożytności słowo eros było wieloznacznie rozumiane. Począwszy od prymitywnego pożądania zmysłowego, jakiegoś boskiego szału, poprzez podziw i pragnienie piękna fizycznego, psychicznego, dążenie do wiedzy, miłość do ludzi, aż do wizji i pożądania boskiego piękna (Platon). Sokrates interpretował erosa jako pożądanie i dążenie do rozwoju różnych potencjalności człowieka.[20] Z kolei słowo mania oznacza 1) przesadne bardzo mocne zainteresowanie czymś, upodobanie pociąg do czegoś, 2) stan chorobliwego podniecenia psychicznego i ruchowego występujący w niektórych schorzeniach psychicznych (gr. mania – szaleństwo), zaburzenia afektywne charakteryzujące się epizodami maniakalnymi.[21] Według Z. L. Starowicza erotomania to zaburzenie charakteryzujące się patologicznym nasileniem erotycznych zainteresowań i aktywności seksualnej, w którym potrzeba seksualna dominuje nad innymi potrzebami, seks jest postrzegany jako sens życia. Pociąga to za sobą częste zmiany partnerów, skłonność do zachowań orgiastycznych, bardzo dużą częstotliwość kontaktów seksualnych przy odczuwaniu niedosytu seksualnego.[22]
Nazwy, takie jak hiperlibidemia, hiperseksualizm, nimfomania, satyriasis generalnie wskazują na wzmożony, nadmierny popęd seksualny (gr. hyper – nad, ponad, pierwszy człon wyrazów oznaczający nadmiar, nadwyżkę czegoś).[23] Przez popęd rozumiemy tu energię psychiczną mającą swoje źródło w sferze biologicznej człowieka. Często utożsamiany jest z instynktem.[24] K. Wojtyła analizował te dwa pojęcia, zastanawiając się, które z nich bardziej dotyczy człowieka, jako istoty rozumnej i wolnej, obdarzonej sumieniem, emocjonalnością, zdolnej do miłości pojmowanej jako bezinteresowny dar z siebie. Według K. Wojtyły te dwa pojęcia są bardzo do siebie zbliżone, niemal tożsame. Instynkt od łacińskiego instinguere znaczy tyle co popędzać. W człowieku budzi się uczuciowy sprzeciw wobec „popędzania”, które wydaje się być jakimś ograniczeniem wolności. Z kolei instynkt oznacza działanie spontaniczne, bezrefleksyjne, bez zastanowienia pod wpływem wewnętrznych impulsów. Tymczasem człowiek z natury jest zdolny do przemyślanego postępowania, do wytyczania sobie celów i dobierania odpowiednich środków do ich osiągnięcia. K. Wojtyła skłaniał się więc ku wyrażeniu popęd seksualny, któremu nadał niejako nowe znaczenie. Oznaczałby on pewne naturalne, wrodzone dążenie w kierunku osoby płci przeciwnej. Obejmuje ono nie tylko sferę zmysłową, czy uczuciową, ale też wolitywną. Człowiek nie jest odpowiedzialny za pewne poruszenia zmysłowe, czy uczuciowe, (o ile ich sam nie wywołał), które się w nim dzieją. Niemniej jako istota rozumna i wolna odpowiada za swoje działanie podjęte pod wpływem popędu seksualnego. Działanie wyłącznie pod wpływem instynktu płciowego dotyczy zwierząt, jako bytów wyłącznie cielesno-zmysłowych. Natomiast ludzie jako istoty cielesno-duchowe z natury są w stanie za pomocą rozumu, woli, sumienia, kierować swoją sferą seksualną. Nie oznacza to bynajmniej niezdrowego tłumienia swych potrzeb seksualnych, ale podporządkowanie ich celom, takim jak miłość oblubieńcza w małżeństwie, założenie rodziny i prokreacja.[25] Warto jeszcze wspomnieć, o tym, że K. Wojtyła pisał o różnych interpretacjach popędu. Wśród nich wymienił, opisał i poddał krytyce interpretację libidystyczną skonstruowaną przez Z. Freuda. Libido to według tego autora rozkosz seksualna. Z. Freud twierdzi, ze popęd seksualny jest przede wszystkim dążeniem ku wspomnianej rozkoszy, która staje się najważniejszym, aczkolwiek subiektywnym celem działań seksualnych. Tworzenie komunii osób, oraz prokreacja a więc cele obiektywne schodzą tu zdecydowanie na dalszy plan. Osoba ludzka która z natury dzięki rozumowi jest w stanie rozpoznawać swoją tożsamość i obiektywną celowość seksualności, zostaje tu niejako zredukowana do istoty reagującej na bodźce zmysłowo-erotyczne które wywołują przeżycie rozkoszy. Wrażliwość ludzka zostaje sprowadzona do wrażliwości zwierzęcej, która reaguje na zewnętrzne oddziaływania szukając przyjemności i unikając bólu.[26] Ta redukcyjna koncepcja ludzkiej seksualności ograniczona do sfery fizjologiczno-zmysłowo-uczuciowej, wydaje się być nadal aktualna wśród wielu psychologów i terapeutów. Taką koncepcję wzmacnia dodatkowo nadmiernie podkreślanie wagi potrzeb seksualnych, stawiając je (nie słusznie) na równi z potrzebami takimi jak: sen, wypoczynek, odżywianie, wydalanie.[27]
Tak więc w przypadku osób uzależnionych (chorych), chodziłoby o sytuację, gdy osoba nie panuje nad swoimi potrzebami seksualnymi i zachowaniami, stopniowo tracąc nad nimi kontrolę, co może mieć różne przyczyny. Przykładowo osoba uzależniona może przy pomocy zachowań seksualnych reagować na problemy nieseksualne, np. różne napięcia, stresy, frustracje, problemy, nieprzyjemne uczucia. Do tych trudnych emocji, można zaliczyć, np. ból, strach, poczucie samotności, niższości, bezradności, pustki, nudy, itp. Seks pełniłby wtedy rolę swoistego uśmierzacza bolesnych uczuć, podobnie jak alkohol, leki uspokajające, czy narkotyki, ewentualnie dopalacze, czy inne środki zmieniające świadomość.[28]
Wracając do pojęć określających uzależnienie od seksu, to nimfomania oznacza nadmierną aktywność płciową u kobiet, utrzymujący się chorobliwie stan pobudzenia erotycznego. Odpowiednio satyriasis to patologicznie wzmożony popęd seksualny u mężczyzn. Nazwy te nawiązują do boginek nimf – pięknych dziewcząt uosabiających siły przyrody i satyrów z mitologii greckiej. Satyr był bożkiem płodności, urodzaju, żądnym zabawy, użycia towarzyszem boga wina – Dionizosa, przedstawianym pod postacią mężczyzny z rogami i koźlimi nogami, inaczej rozpustnik, lubieżnik.
Słowo promiskuityzm oznacza brak reguł współżycia seksualnego i małżeńskiego (łac. promiscuus – pomieszany, nierozdzielny, wspólny dla wszystkich).[29] Promiskuityzm, to pozbawione więzi uczuciowych kontakty seksualne z przypadkowymi, często zmienianymi partnerami. Promiskuityzm ma charakter patologiczny; jest częstym objawem seksoholizmu.[30]
Jeżeli chodzi o donżuanizm, to mianem tym określa się zachowania mężczyzny polegające na nawiązywaniu licznych kontaktów seksualnych, częstej zmianie partnerek, przedmiotowym traktowaniu kobiet, ich przebojowym uwodzeniu, a następnie porzucaniu. U źródeł donżuanizmu mogą kryć się tendencje homoseksualne, potrzeba potwierdzania własnej męskości, niedojrzałość psychiczna, naśladownictwo. Jest to jeden z najbardziej rozpowszechnionych w kulturze Zachodu stylów zachowań mężczyzn (w kulturze latynoskiej zwany machismo). Prawzorem jest szlachcic z Sewilli Don Juan, piękny, żywiołowy libertyn, uwodziciel i rozpustnik, bohater wielu romansów, legend, powieści, dramatów, utworów muzycznych.[31]
Z kolei seksoholizm (seksomania) to jednostka chorobowa, obejmująca przymus zachowań, takich jak angażowanie się w zachowania o podłożu seksualnym, które mają destrukcyjne skutki dla życia społecznego i emocjonalnego jednostki, kompulsywna masturbacja, natręctwa seksualne, skłonność do zdrady, kompulsywne oglądanie pornografii. Pojęcie seksoholizmu jako odrębnej jednostki diagnostycznej jest przedmiotem kontrowersji w kręgach psychologów i psychiatrów. Obecnie uznany jest przez niektórych specjalistów za modę obyczajową, związaną ze wzmożoną popularnością dobrze sprzedającej się tematyki miłosnej w mediach. Według proponujących diagnozowanie tych symptomów jako wyizolowanej jednostki chorobowej, stanowi ona jedną z form uzależnienia psychicznego. Wskazują oni na szeroki zakres możliwych przyczyn, włączając w to zespół stresu pourazowego, wpływ rodziców w rodzinach patologicznych i inne czynniki środowiskowe. Nieleczona ma potencjalnie tragiczne skutki dla osoby dotkniętej tym problemem.[32]
Seksoholizm to także określenie występujące we wspólnocie samopomocowej opartej na programie 12 kroków i 12 tradycji opracowanych po raz pierwszy przez Anonimowych Alkoholików. Jest ona przeznaczona dla mężczyzn i kobiet uzależnionych w sferze seksualnej. Seksoholizm traktuje się tam jako przewlekłą, postępującą i nieuleczalną chorobę obejmującą sferę fizjologiczną, psychiczną i duchową. W literaturze Anonimowych Seksoholików (SA) przyjmuje się, że jej członkowie uzależnieni są od żądzy, czyli pewnej siły duchowej stojącej za uzależnieniem, która jest przyczyną zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych oraz nałogowych postaw, w tym zachowań.
Jak wspomniano, w literaturze psychologicznej używa się także terminu zaburzenia seksualne. Są to zaburzenia funkcjonowania seksualnego obejmujące różnorodne formy, które zazwyczaj dzieli się na trzy kategorie: 1. odmienności seksualne polegające na występowaniu nietypowych i nieakceptowanych społecznie form zaspokojenia popędu seksualnego. Należą tu parafilie i zaburzenia tożsamości płciowej. Parafilie to zaburzenia preferencji seksualnych polegające na odczuwaniu podniecenia seksualnego i doznawaniu satysfakcji seksualnej w związku z nietypowymi obiektami lub sytuacjami. Jedną z cech parafilii określanej też jako zaburzenia psychiczne, są nawracające fantazje seksualne. Wyróżnia się tu trzy kategorie dewiacji seksualnych polegających na preferencjach i odczuwaniu satysfakcji seksualnej wobec: a) obiektów nieożywionych (np. fetyszyzm) b) sytuacji związanych z zadawaniem cierpienia i upokorzenia (sadyzm, sadomasochizm) c) partnerów nie wyrażających zgody na współżycie seksualne.[33] Należy tu także takie zachowania jak: podglądactwo, ekshibicjonizm, gerontofilia, zoofilia, urofilia. Niektórzy umieszczają tu także zaburzenia tożsamości płciowej (brak akceptacji własnej płci biologicznej, np. transeskualizm). Parafilia była niegdyś określana jako perwersja seksualna lub zboczenie (gr. para – obok, poza, philos – kochać).[34] 2. Grupa w kategorii zaburzeń, to wykorzystanie seksualne: gwałt, pedofilia, kazirodztwo.[35] Wykorzystanie seksualne bywa również niekiedy umieszczane w obszarze parafilii.[36] 3. Kategoria to tzw. dysfunkcje seksualne czyli pewne zakłócenia w cyklu reakcji seksualnych, lub związanych ze stosunkiem płciowym, w tym zaburzenia zdolności osiągnięcia zaspokojenia seksualnego. Należą tu zaburzenia pożądania, wzwodu prącia, przedwczesny wytrysk, zaburzenia pobudzenia seksualnego, zaburzenia orgazmu, zaburzenia związane z bolesnym stosunkiem płciowym.[37]
W kontekście zaburzeń seksualnych wiążących się z uzależnieniem od seksu, pisze się również o tzw. nieparafilijnych zaburzeniach seksualnych, lub zaburzeniach o charakterze parafilii (nieparafilijna hiperseskualność). Należą tu takie zachowania jak: kompulsyjna masturbacja, obsesje seksualne, nałogowe korzystanie z pornografii, z sekstelefonu, cybersesku (czaty, fora internetowe), korzystanie z prostytucji, napastowanie seksualne, poważne niedopasowanie seksualne chorego ze zdrowym partnerem, uzależnienie emocjonalne.[38] Niekiedy granice między parafilią, czyli dewiacją, a nieparafilijną hiperseksualnością mogą być dosyć płynne. Zresztą w obu przypadkach występują chore, zaburzone postawy i zachowania wymagające pomocy i leczenia poprzez terapię i (lub) grupy samopomocowe oparte na programie 12 kroków i 12 tradycji.[39]
Podsumowując część dotyczącą nazewnictwa, w niniejszym artykule chodzi o problem uzależnienia w sferze seksu, który będzie zamiennie określany mianem seksoholizmu, seksomanii, czy erotomanii.
